Mahabharata (wg Narayana)

Skończyłam właśnie czytać króciutką wersję Mahabharaty w ujęciu Narayana

tytuł ang. oryg. The Mahabharata 1978
A Shorted Modern Prose Version of the Indian Epic
Autor: R.K. Narayan
ilustracje R.K. Laxman
wyd. Pengiun Books 2001
 

Maleńka książeczka. Gdy ją zamawiałam, mając w domu polską wersję Ramajany Nararayana, nie wiedziałam, że tę przyjdzie mi czytać po angielsku. Czy w ogóle ją przetłumaczono? A czy możliwym jest, że nie, jeśli w Polsce jest tyle tłumaczeń Narayana? Na blogu w opisie opowiadań  indyjskich mamy jego "Dzień astrologa", "Za pół rupii", "Polowanie na człowieka", "Cudowne dziecko" i "Jak słońce". Przedstawiałam też jego pięć innych opowiadań w Koń i dwie kozy". Zahra omawiała jego "Malarz szyldów". A przecież jest jeszcze "Sprzedawca słodyczy", "Pożeracz ludzi", "Przewodnik", "Moje dni", "Bogowie, demony i inni.." - nie opisane, bo czytane jeszcze w czasach przedblogowych. Narayan pisze jasno, barwnie, widzi się przed oczyma przedstawianą historię, przywiązuje do przeżywających ją ludzi. Polecam. Jeśli nie znacie jeszcze opisanej w Mahabharacie historii walki pięciu braci Pandawów z setką kuzynów Kaurawów, do której tyle odniesień znajdziemy w filmach, ale i w rozmowach Indusów, to polecam ten skrót skrótu najdłuższego dzieła literackiego świata, wielkiego eposu, którego najstarsza część pochodzi  z
skrót treści eposu.

Czytam teraz wielką cegłę - epos opisany przez Krishnę Sharmę. Obie wersje napisano współcześnie w oparciu o tę starożytną, recytowana już od 3100 roku p.n.e. a spisaną w sanskrycie w latach 1200 p.n.e. - 600 n.e.

 

  

wikimedia

 

Oczywiście są tu sceny, które szczególnie mnie poruszają - wahanie Ardźuny przez bratobójczą walką (odpowiedzią na nie jest Bhagawadgita, której tu nie przedstawiono), upokorzenie Draupadi nie bronionej przez pięciu mężów, słabość człowieka prawego (zapamiętałość, z jaką ulega grze w kości Judhisztira), jego smutek po zwycięstwie itd.  Najbardziej jednak zaciekawia mnie tragiczny los Karny. 

 

Porzucony przez matkę ze strachu przed odrzuceniem społecznym jako dziecko urodzone nie w małżeństwie, syn boga słońca wychowany przez ubogiego woźnicę rydwanu, upokarzany przez własnych braci, broniony przez ich wrogów Kaurawów, stanie w tej  walce między kuzynami jako wróg własnych braci wiedząc, że staje po stronie skazanych na klęskę. Z lojalności wobec tych, którzy mu okazali pomoc i uznanie, nawet jeśli są oni wrogami jego nieznanej mu dotychczas rodziny. Karna - obcy dla wszystkich. Nic dziwnego, że jak słyszałam Shah Rukh Khan przymierzał się do odtworzenia jego roli.

Ale zanim ujrzę go na ekranie, zanim sięgnę po ekranizację "Mahabharaty" zrealizowaną przez Petera Brooka, czy obejrzę jej uwspółcześnioną wersję  (Shyma Benegala "Kalyug"), lub przeczytam "The Great Indian Novel" Tharoora (a jakie Wy widzieliście ekranizacje wątków eposu, oprocz "Raajneeti"?),

 

Poniżej  przedstawiam poszczególne części "Mahabharaty" opisanej przez Narayana.


ÓSME  DZIECKO

Śantanu, władcy starożytnego królestwa, ze stolicą w Hastipurze, zdarzyło się podczas polowania ujrzeć piękną dziewczynę. Sam jej widok wzbudził w niej miłość, a miłość pytanie o zgodę na ślub.

  

Dziewczyna powiedziała "tak", ale postawiła warunek. Po ślubie zastrzegła sobie całkowitą wolność. Wykorzystała ją w sposób szokujący męża.
Siedmioro kolejno urodzonych dzieci, od razu po porodzie wrzucała w nurt rzeki. Przy ósmym dziecku król, który dotychczas bał się ją stracić, nie zniósł tego.  Krzykiem powstrzymał ją przed wrzuceniem w wodę kolejnego potomka.

   
malował Raja Ravi Varma

Jego protest sprawił, że żona zachowała dziecko przy życiu, dla małżonka oznaczał on jednak rozstanie. Żegnając się na zawsze  z mężem, żona odsłoniła przed nim, kim naprawdę jest i co znaczą czyny, które budziły w nim grozę. Nieświadom niczego król dzielił łoże z boginią rzeki, Gangą. Przyjęła ona postać ludzką, by móc wydać na świat ośmioro boskich dzieci, skazanych za kradzież na ponowne urodzenie się  w ludzkich ciałach. Przeznaczeniem siedmiorga pierwszych był natychmiastowy powrót do nieba, a ostatniego - życie w ciele człowieka. Ganga obiecała królowi Śantanu, że zwróci mu syna, gdy ten osiągnie wiek dorosły. I rzeczywiście - minęły lata i w domu króla, ku jego radości, pojawił się syn, Dewawratha, wspaniały wojownik i znawca Wed.
Historia lubi się powtarzać. Śantanu na kolejnym polowaniu spotyka córkę rybaka. Piękną, oczywiście.  Pragnąc ją poślubić znów musi zmierzyć się z postawionym mu warunkiem.

  

 Ojciec Satjawati zgadza się dać mu ją za żonę, tylko wtedy, gdy będzie pewny, że jej syn będzie jedynym dziedzicem. Śantanu zasmucony warunkiem wraca do pałacu, w którym czeka na niego przyszły dziedzic korony, Dewawratha. Ten ostatni odkrywszy przyczynę smutku ojca, przysięga ojcu Satjawaty rezygnację z korony i życie w celibacie, by jego dzieci nie stały się w przyszłości rywalami w walce o władzę. Od tej chwili Dewawratha staje się "człowiekiem przysięgi" tzn Bhiszmą i gdy Satjawata rodzi dwóch synów po śmierci jednego z nich, który zginął w bitwie, młodszy Wićitrawirja dziedziczy po Śantanu tron. Bhiszma rządząc  jako regent w imieniu brata, porywa dla niego  trzy siostry na żony. Jednej z nich, zakochanej w innym mężczyźnie pozwala odejść, ale  Ambika i Ambalika żyją z Wicitrawirją szczęśliwie w pałacu. Po siedmiu latach małżeństwa spotyka ich jednak nieszczęście. Choroba zabiera im męża pozostawiając je bezdzietnymi wdowami. Rodowi grozi wymarcie. Zrozpaczona wdowa po Śantanu, Satjawati błaga Bhiszmę, by złamał obietnicę celibatu wzbudzając dzieci w łonach wdów po bracie. Gdy Bhiszma opiera się jej pragnieniu, Satjawati postanawia sama działać. Odsłania przed Bhiszmą tajemnicę swej przeszłości. Niegdyś jako młodziutka dziewczyna dowiedziała się  pewnego dnia, że urodziła się w łonie ryby z ojca gandharwy. Adoptował ją pewien rybak. Ryszi, który odkrył przed nią tajemnicę jej pochodzenia i za pomocą magii odebrał jej ciału rybi odór, dostąpił zaszczytu cieszenia się nią w miłosnej bliskości, z której urodził się Wjasa - autor Mahabharaty.


Satjawati nigdy dotąd nie korzystała z możliwości wezwania swego syna na pomoc.Teraz jednak ubłagała swego najstarszego syna, Wjasę,by zbliżył się nocą do jej owdowiałej synowej, Ambiki. Na rozkaz teściowej Ambika ozdobiona i ustrojona czekała w łożu na ojca swego przyszłego dziecka.Zrażona jego zaniedbanym wyglądem, przyjęła go w siebie z zamkniętymi oczyma. To zadecydowało o tym, że urodziła ślepego Dhrytarasztrę.
Po Ambice przyszła kolej na Ambalikę. Wjasa przystępując do łoża, ujrzał w nim bladą ze strachu kobietę. W jej łonie począł się blady Pandu. Z własnego doświadczenia wiedząc jak łatwo stracić dwóch synów, Satjawati zarządziła jeszcze jedną noc poczęcia. Ambalika na tę noc przebrała w swoje szaty służącą. Zuchwała służąca zaspokoiła zmysły Wjasy i z tej ich wzajemnej rozkoszy urodził się ani ślepy ani blady Widura. Wsławi się on potem w "Mahabharacie" swoją mądrością, sprawiedliwością i odwagą.

Bhiszma, który kiedyś troszczył się o swoich młodszych przyrodnich braci, zajął się wychowaniem synów urodzonych przez wdowy  po jednym z tych braci. Ożenił dorosłego już Dhrytarasztrę z Gandhari, która podzieliła los ślepego męża żyjąc u jego boku z oczyma przewiązanymi bandażami. Ze względu na ślepotę Dhrytarasztry królować miał Pandu. Zaślubiony z Kunti

  

 i Madri nie mógł on cieszyć się w pełni swoimi żonami. Nie wolno było mu złączyć się z żadną kobieta w miłosnym uniesieniu. Karą za zabicie na polowaniu jelenie złączonego miłośnie z samicą była groźba śmierci podczas spełnienia miłosnego. Skazany na celibat Pandu rozpaczał z tęsknoty za dziećmi. Podobnie jak kiedyś Satjawati, jego żona Kunti też miała swoją tajemnicę. W młodości pobłogosławiono ją obietnicą urodzenia dzieci bogom. Nie dowierzając tej obietnicy, Kunti wyrecytowała mantrę przywołująca do niej boga słońca Surję. Gdy już pojawił się przy niej,


nie odszedł dopóki nie przyczynił się do poczęcia w niej syna, Karny. Kunti obawiając się skandalu puściła go w koszu (jak Mojżesza) z nurtem rzeki.W przyniesionym przez wodę dziecku żona woźnicy zobaczyła dar Boży. Wychował je jak własne.
Kunti słusznie liczyła, ze bezdzietny Pandu zechce wykorzystać jej dar, pragnąc by wezwała mantrą bogów, z których pocznie mu synów. Kolejno ze spotkania Kunti z bogiem śmierci Jamą urodził się Judhisztira, z boga wiatru Waju Bhima, z boga bogów Indry


 - Ardźuna. Gdy Kunti kategorycznie odmówiła dalszego przyzywania bogów, druga żona Pandu, Matri ubłagała ją o spotkanie dla siebie. Z boskich bliźniaków Aswins i z Madri urodzili się bracia Nakula i Sahadewa.
Równolegle żonie ślepego Dhiratarashtry udało się urodzić aż stu synów, z których najstarszymi byli Duryodhana i Dassura. Między piątką synów zrodzonych w rodzinie Pandawów, a setką ich kuzynów  Kaurawów zapanowała wrogość. Historia ich bratobójczej wojny jest tematem "Mahabharaty".
A co stało się z Pandu? W pewnym lesie, pewnej wiosny u boku swojej żony Madri zapomniał, czym grozi mu uniesienie miłosne. Podobnie jak zabity przez niego kiedyś jeleń, Pandu stracił życie podczas aktu miłosnego. Madri powierzywszy swoje bliźnięta opiece Kunti, wstąpiła na stos ofiarny, by spłonąć wraz z ciałem Pandu.

 POJAWIENIE SIĘ GRACZY

 

Po śmierci Pandu Kunti z piątką synów zamieszkuje w Hastipurze, na dworze swego szwagra Dhrytarasztry.Król traktuje jej synów z równą troską, jak swoich stu potomków. Kształci ich,ćwiczy na wojowników. Bhima jednak podczas treningów często dokucza najstarszemu z synów ślepego króla, Durjodhanie, budząc w nim gniew i pragnienie zemsty. Na Bhimie jednak niełatwo się zemścić. Nawet podtruty i odurzony narkotykami, a potem wrzucony przez Durjodhanę do rzeki, wypływa na powierzchnię.

Wszyscy synowie: piątka Pandawów i setka Kaurawów są szkoleni przez guru Dronę. Daje on też sekretne lekcje swojemu synowi Aswathamie, które podpatruje Ardźuna. Ten ostatni, pochodzący od boga Indry syn Pandawów góruje nad innymi nie tylko talentem niezwykłego łucznika, ale i zdolnością do koncentracji.Gdy pewnego razu Drona za tarczę ustawiwszy figurę sowy zapyta się każdego, co widzi, gdy szykuje się do strzału,słyszy bardzo różne odpowiedzi: ciebie, krzaki itd. Tylko Ardźuna odpowiada:środek sowiej głowy.

 

  2.bp.blogspot.com

 

Jego strzały też okazują się najlepsze.Ale Ardźuna zjednuje sobie Dronę nie tylko skutecznością w strzelaniu z łuku.

 

  

kids.asiasociety.org

 

Za uratowanie rzeczy nauczyciela z paszczy krokodyla Ardźuna otrzymuje od Drony broń nie do pokonania.

Gdy uczniowie są już wystarczająco wyszkoleni, Drona prezentuje ich umiejętności publicznie. Na turnieju o mało, co nie dochodzi do walki między Bhima a Durjodhaną. Ardźunie natomiast wyzwanie rzuca nieznany nikomu wojownik.Nieoczekiwanie na dworze pojawia się Karna, rozpoznany tylko przez matkę Kunti, nieznający swego pochodzenia syn boga słońca, Suryi.Wyzwanie, jakie rzuca on Ardźunie podoba się bardzo wrogiemu braciom Pandawom, najstarszemu ze stu Kaurawów, Durjodhanie. Gdy Karnę upokorzono, jako domniemanemu synowi woźnicy nie pozwalając mu na pojedynek z Ardźuną, Durjodhana nadaje mu tytuł króla,oferując mu część ze swoich ziemi i zapraszając go na prawach brata do swego domu.

Trening wojowników kończy się i ich mistrz Drona upomina się o zapłatę za swoje trudy.

Gdy Drona sam był chłopcem, szkolił go na wojownika jego ojciec. Towarzyszem Drony w nauce i w zabawie był przyszły dziedzic tronu. Odchodząc objąć panowanie w swoim królestwie Drupada zapewnił przyjaciela o gotowości pomocy w każdej chwili, w każdej sytuacji. Minęły lata. Drona, wówczas już ojciec małego Aswathamy, przeżywał bardzo trudny czas. Jego dziecku groził głód, Drona powędrował więc do królestwa przyjaciela, by poprosić go o krowę. Upokorzony publicznie wyśmiany w swych nadziejach, że ma w królu przyjaciela z dzieciństwa, Drona odszedł z niczym. Teraz mistrz oczekuje, że wyszkoleni przez niego Pandawowie i Kaurawowie wraz z jego synem Aswathamą zdobędą królestwo przywożąc do niego spętanego Drupadę. I tak właśnie się dzieje. Drona wielkodusznie zwraca pokonanemu Drupadzie wolność i połowę królestwa zapewniając go o stałości przyjaźni.

 

 DOM RADOŚCI I POPIOŁÓW

 

Król czując się zagrożony rosnącą popularnością bratanków postanawia pozbyć się ich.Odsyła ich na odpoczynek do innego miasta. Jego najstarszy syn Durjodhana wykorzystuje tę sytuację zastawiając na nich na wygnaniu pułapkę. Dom, w których zamieszkują ma pewnego dnia nocą spłonąć.Ostrzeżeni o tym  pięciu braci wraz z matką ucieka wcześniej wybudowanym podkopem za sobą zostawiając płonący dom.Kaurawowie przekonani są, że pozbyli się na zawsze Pandawów, że pochłonął ich ogień. Ci natomiast wędrują dżunglą jak najdalej od Hastinapury.

 

 NARZECZONA DLA PIĘCIU

 

Wędrówka przez lasy męczy wszystkich. Najsilniejszy z nich Bhima niesie braci i matkę na własnych plecach. Patrząc na nich śpiących, udręczonych przysięga Kaurawom zemstę.

Przebywanie w lasach nie jest bezpieczne. Bhima natrafia pewnego dnia na rakszasę, który zamieszkując górską jaskinię żywi się ludzkim mięsem. Mimo że Bhima zabija go,

 

  

glimpseofkrishna.com

 

  siostra rakszasy Hidimba zakochawszy się w nim przybiera postać ludzką, by móc uwieść olbrzyma. Z ich związku rodzi się syn Ghototkacha, który gotów jest przybyć ojcu na pomoc w każdej sytuacji.

Kandawowie wędrują dniami, miesiąca, straciwszy poczucie celu, znając tylko jeden kierunek: jak najdalej od Hastipury. Mijając lasy, góry i jeziora.

 

  ancientvoice.wdfiles.com

 

Pewnego dnia, gdy odpoczywają nad jednym z nich, już po wieczornych ablucjach i modlitwach pojawia się wśród nich ich pradziadek,Wjasa, twórca "Mahabharaty". 

 

  

img.wikinut.com

 

Wskazuje im właściwą drogę, która ich zaprowadzi do miasta Ekavraty. Tam, za radą Wjasy, żyją spokojnie udając braminów, żyjąc z łaski ludzi wrzucających im ryż do żebraczej miski. Gościny użyczy im pewna rodzina. Przywiązani do swych dobrodziei Pandawowie przejmują się pewnego dnia smutkiem swoich gospodarzy.Okazuje się, że miasto prześladuje pewien rakszasa. Codziennie inna rodzina zobowiązana jest dostarczyć mu ryż i dwa bawoły. Głodny demon pochłonąwszy jedzenie pożera też  tego, kto je dostarczył. Tego dnia kolej przypada na gospodarzy Pandawów. Wzruszona ich smutkiem Kunti decyduje, że jedzenie rakszasie dostarczy Bhima.

Bhima z przyjemnością podejmuje się niebezpiecznej akcji. Rozbawiony rzuca wyzwanie rakszasie. Na jego oczach zaczyna zjadać przyniesiony  ryż, oganiając się od próbującego mu w tym przeszkodzić rakszasy jak od muchy. Znudziwszy się drażnieniem rakszasy Bhima wdaje się w walkę, 

 

  

lh5.ggpht.com

 

która kończy życie demona. To zdarzenie zadziwia ludzi: skąd u rzekomego bramina siła kszatriji? Pandawowie bojąc się rozpoznania, opuszczają miasto. Ruszają do Drupady, króla Panchali, który ogłosił swajamwarę dla swej córki.

 

Pokonany przez Dronę i jego uczniów Pandawów i Kaurawów Drupada marzy o zemście. Modlitwy i ofiary sprawiają, że ze świętego ognia pojawia się w jego domu syn i córka. Dhrysztadjumna wyrasta na wspaniałego wojownika, a ciemnoskóra Draupadi słynie z piękności. Oczekując swajamwary pięknej królewny bracia krążą po mieście z żebraczą miską. Cokolwiek nie przyniosą do domu, zawsze słyszą wołanie matki:podzielcie to równo między siebie.

W dniu swajamwary do miasta zjeżdżają się wojownicy z różnych księstw, by współzawodniczyć w turnieju.Pięć najcelniejszych strzałów z bardzo trudnego do uniesienia łuku ma komuś zapewnić rękę Draupadi. Kolejni zawodnicy, nie mogąc nawet podnieść łuku, ośmieszeni, upokorzeni opuszczają miasto. Karna przybywa u boku braci Kaurawów. Podnosił łuk lekko,jak zabawkę. Zanim jednak strzeli do celu, słyszy słowa Draupadi. "Nie zgodzę się go poślubić". Rezygnuje z zawodów.

Obecność Pandawów wśród gości odkrywa Kryszna, ósme wcielenie boga Wisznu, wkrótce jeden z wielkich bohaterów "Mahabharaty". Ten, co o sobie mówi, że z wieku na wiek rodzi się na ziemi, by chronić dobro, niszczyć zło i ustanawiać sprawiedliwość.

Gdy Ardźuna (wraz z braćmi udając bramina) wystąpi, by wziąć udział w zawodach, podnoszą się głosy sprzeciwu. Oburzenie budzi fakt, że bramin chce współzawodniczyć z wojownikami, kszatrijami. Król Drupada jednak nie ma nic przeciwko temu. Swajamvara nie jest ograniczona podziałami kastowymi. Gdy Draupadi, po zwycięskich strzałach Ardźuny,

 

  

indianetzone.com

 

zawiesza mu na szyi girlandę kwiatów, 

 

  

farm1.static.flickr.com

 

Pandawowie decydują się uwieźć szybko zdobytą dziewczynę. By uniknąć rozlewu krwi ze strony kszatrijów oburzonych zwycięstwem rzekomego bramina.

Kunti jest w domu, gdy słyszy radosny głos Ardźuny: "Matko, zobacz, co ci przywieźliśmy". Nie wychodząc z kuchni matka zawołała: "Podzielcie się tym równo". Synowie zamierają ze zgrozy. Posłuszeństwo wobec słów matki jest w rodzinie świętą rzeczą. Nawet protesty Kunti nie pomagają. Ardźuna mimo bólu rezygnacji jest gotów podzielić się żoną z braćmi. Nieposłuszeństwo matce czyniło by go grzesznikiem. 

 

  

kidsgen.com

 

Ale jak pogodzić się z tym, by kobieta była żoną pięciu mężczyzn, czy nie czyni ją to grzeszną, nierządną osobą? Jej ojciec król Panchali jest ich decyzją wstrząśnięty: Mężczyzna może poślubić kilka żon, ale kobieta kilku mężów? Ich niepokój uciszyło pojawianie się Wjasy i jego opowieść wyjaśniająca,dlaczego Draupadi wyjątkowo może być poślubiona pięciu mężczyznom.

W poprzednim wcieleniu Draupadi żyła pod imieniem Nalajani. Poślubiono ją trędowatemu mędrcowi Moudgalji. Zdana na jego zmienne nastroje, codzienną tyranię, Nalajani przyjmowała swój los z pokorą, cierpliwe otaczając swego męża troską, rezygnując dla niego z własnych potrzeb. Minęły lata i pewnego razu okazało się, że tak naprawdę jej mąż nie jest chorym despotą. Ich sposób życia był z jego strony tylko próbą dla żony. Chcąc zadośćuczynić żonie trudy przeszłości, mąż chciał spełnić dowolne pragnienie żony. Czego zażyczyła sobie potulna Najalani? Jej pragnieniem było do końca życia kochać swego męża pojawiającego się przed nią pod postacią pięciu różnych mężczyzn. Tak też się stało. Ku ich obopólnej radości. Takie życie spełniło najskrytsze marzenia Najalani, ale zmęczyło z czasem jej męża. Moudgalja zapragnął samotności i medytacji. Odszedł. Opuszczona Najalani zaczęła żarliwie modlić się medytując do boga Iszwary. Gdy pojawił się przed nią,wyszeptała: "Chcę mojego męża, męża, męża...". Odpowiedzią na jej błaganie była decyzja boga: "wkrótce urodzisz się jako kobieta, która poślubi pięciu mężczyzn"."Pięciu? Chcę tylko jednego". "Trudno, powiedziałaś pięć razy słowo: mąż. Niech tak się stanie. Słowa boga nie można cofnąć". W ten sposób, nie poznawszy nigdy życia w łonie matki, ze świętego ognia pojawiła się na świecie Draupadi. Teraz królewna poślubia pięciu braci Pandawów. Najpierw najstarszego Judhisztirę, potem Bhimę, Ardźunę i bliźniaków - Nakulę i Sahadewę. 

 

 

po środku - Yudhistira, po lewej Bhima i Ardźuna, po prawej bliźniacy, za nimi  Draupadi

(w świątyni Dasavatar w Deogarh, Uttar Pradesh) - wikimedia

 

Każdy z nich żyje z nią przez rok jako mąż. W następnym roku kolej przychodziła na brata. W między czasie żaden z nich nawet w myślach nie ma prawa traktować Draupadi inaczej jak żonę swego brata. Jeśli złamie ten zakaz, zmuszony będzie udać się na pielgrzymkę do świętych rzek Indii. By oczyścić swój umysł od nieczystych myśli. 


DAR STRYJA


 

W Hastinapurze zawrzało. Pandawowie nie spłonęli. Żyją, poślubili córkę Drupady stając się zagrożeniem dla Kaurawów. Król Drupada nigdy nie zapomni upokorzenia, jakiego doznał ze strony Drony, tego, że pokonali go jego uczniowie: Pandawowie i Kaurawowie. Teraz pięciu Pandawów stało się jego zięciami. Gniew obróci się przeciw Kaurawom.Zjednoczony z Pandawami może ich chcieć zniszczyć. Niewidomy król trwa w rozdarciu  między miłością do własnych synów i potrzebą oddania sprawiedliwości swoim bratankom. 

 

 

 

Widura, Drona i Bhiszma namawiają go na przywrócenie praw do tronu Judhisztiry. Nie podoba się to Kaurawom. Karna domaga się jak najszybszego zaatakowania Drupady i jego zięciów Pandawów. Mimo to Pandawów ściągnięto do Hastinapury. Rządzący nią Dhrytarasztra oddaje im pół królestwa, drugą połowę pozostawiając jako dziedzictwo dla swoich synów.

Prowadzeni przez Krysznę Pandawowie osiadają w pustyni, budując tam wspaniałe miasto, Indraprasthę.

 

  

goelweb.com

 

Oczywiście, zdarzają się im też kłopoty. Gdy pewnego razu Ardźuna narzuca się swoją osobą Judhisztirze cieszącym się bliskością żony Draupadi, zmuszony jest odejść na dwunastoletnie wygnanie. Spędza je obmywając się w świętych rzekach z grzechów i poślubiając Ulupi, księżniczkę z wężowego świata i siostrę Kryszny, Subhadrę.

 

  

harekrsna.com

 

 WSPANIAŁE MIASTO

 

By uczcić swój powrót do władzy Judhisztrira urządza w mieście Indraparstha radźasuja. Wśród zaproszonych gości znajduje się sprzyjający Pandawom Kryszna, ale i ich wrogowie, najstarszy z Kaurawów z wujem Sakuni. Durjodhana na widok wspaniałości zbudowanej stolicy czuje zawiść. Wydaje mu się, że Pandawowie patrzą na niego z kpiną i pogardą. Nie słuchając słów wuja namawiających go do zgody z Pandawami, marzy o zniszczeniu ich, o upokorzeniu. Wuj odpowiada na jego pragnienia.Wpada na pomysł, by zaprosić Pandawów do Hastinapury, by zasiąść z Judhisztirą do gry w kości. Sakuni wie, jak zapalonym graczem jest najstarszy z Pandawów. Zapalonym i niezręcznym w grze.

Podczas radźasuja Pandawów odwiedza ich pradziad Wjasa. Zapowiada im trzynaście trudnych lat. Yudhistira zastanawia się, czy można uniknąć przeznaczenia. Obiecuje sobie unikać twardych słów, bo one i "kłótnie są korzeniem wszelkich konfliktów na świecie". Tymczasem Pandawowie otrzymują zaproszenie na dwór w Hastinapurze. Zaproszenie do gry w kości przywozi im Widura, sugerując Judhiszterze, że może odmówić.Ten waha się. Gra w kości wydaje mu się złem, prowadzi do konfliktów. Myśli o przepowiedni Wjasy. Mimo to decyduje się nie odrzucać zaproszenia stryja.

 

 NIERÓWNE STAWKI

 

W otoczeniu stu Kaurawów, ich ojca Dhytarasztry, Karny, u boku Widury i Bhiszmy, w obecności przybyłych Pandawów zaczyna się gra w kości między Durjodhaną i Judhisztirą.Najstarszego z Kaurawów ma w grze reprezentować jego wuj Sakuni. Judhisztira tak wciąga się w grę, że wkrótce "zapomina, kim jest i gdzie się znajduje, co dobre, co złe". 

 

  

blog.buzzintown.com

 

Sakuni wciąż podwyższa stawkę. Na szalę gry rzucane są setki pięknych kobiet, zastępy słoni, bydło, oddziały zbrojne, ziemia.Wciąż słychać powtarzające się słowa Sakuni. "Wygrałem". Gdy Judhisztira przegrał już swoje miasto, ziemię, wojska, Widura zaczyna doradzać staremu królowi, by przerwał haniebną grę. 

 

 

cambodia-picturetour.com

 

Uważa on, że by ocalić rodzinę, należy poświęcić jednostkę. Zły duch rodziny Kaurawów, Durjodhana już urodziwszy się zamiast płakać jak dziecko wył jak szakal.Uznano to znak obecności demona w nim. Widura doradza ojcu zabicie własnego syna: "Każ Ardźunie zabić Durjodhanę. Każ Sakuni przerwać grę i odejść.Wszystko, co stracą dziś Pandawowie, pewnego dnia odzyskają oni w duchu zemsty". 

 

 

thegreatindianperformance.files.wordpress.com

 

Król Dhrytarasztra milczy, a rozpalony grą Judhisztira rzuca na szalę wolność swoich braci.Najpierw przegrywa Nakulę, potem Sahadewę, potem zrodzonych z tej samej matki co on sam, z Kunti - Bhimę i Ardźunę. Na końcu stawką jest jego własna wolność. Przegrawszy siebie liczy, że odegra się postawiwszy jako stawkę w grze ukochaną żonę braci, Draupadi.Karna i Dussana śmieją się słysząc kolejny raz słowa Sakuni "wygrałem". Duryodhana każe Vidurze przyprowadzić Draupadi. "Niech zacznie sprzątać dwór szlachetnych gospodarzy, niech szykuje się dać im rozkosz swoim ciałem". Rozgniewany Widura ostrzega go: "Nie prowokuj tygrysa. Gdy zacznie się zniszczenie, ogarnie ono wszystkich". Durjodhana każe obwieścić Draupadi, że od dziś jest ich własnością i jako  niewolnica ma natychmiast pojawić się przed ich obliczem. Draupadi nie przychodzi, każe natomiast posłańcu zapytać wszystkich: "Kogo najpierw przegrał Judhisztira, siebie, czy ją?" To samo pytanie zadaje Dussanie, jednemu z Kaurawów,który przychodzi po nią. "Jeśli najpierw przegrał siebie,nie miał prawa grać o mnie". Gdy to nie przekonuje Dussany, Draupadi wzbrania się wyjść z pokoju tłumacząc się okresem,czasem, w którym powinna unikać widoku ludzi. Rozdrażniony jej oporem Dussana chwyta ją za włosy i ciągnie do sali przyjęć. Oburzona Draupadi na widok swoich mężów domaga się obrony, nie rozumie, czemu nie reagują na przemoc,

jakiej poddają ją Kaurawowie. Karna, Dussana i Sakuni śmieją się z niej. Bhiszma wyjaśnia jej, że Judhisztira dobrowolnie podjął się gry i sam, nieprzymuszony przez nikogo rzucił na szalę wolność swoich braci,swoją i jej. Nie wie natomiast, jak rozsądzić kwestię, czy straciwszy własną wolność mógł postawić wolność swojej żony.Draupadi oskarża Kaurawów o oszustwo. Czemu Duryodhana nie postawił w grze wolności swoich braci i swojej żony? Bhima poruszony jej łzami oskarża swego starszego brata Judhisztirę. Chce spalić ręce,które rzucając kości przyniosły nieszczęście rodzinie. Ardźuna powstrzymuje Bhimę. Ostrzega go, że ich wrogom zależy im właśnie na tym, by poróżnić ich, by zdyskredytować najstarszego brata w ich oczach.

 


Los Draupadi porusza nawet jednego z młodszych braci Kaurawów, Wikarnę. Podejmuje on sporną kwestię postawioną przez żonę Pandawów. Mówi o tym, że gry hazardowe,picie, polowania i zabawianie się z kobietami gubią królów.Uznaje on grę w kości między Pandawami i Kaurawami za zło i uważa,że Draupadi nie może być własnością zwycięzcy gry. Karna oburzony sprzeciwia mu się. Każe rozebrać braci z kosztownych strojów, szydzi z kobiety, która łącząc się z pięcioma mężczyznami zajmowała się nierządem. Durjodhana każe obnażyć z szat Draupadi. Gdy żaden z mężów, związanych dobrowolną przegraną Judhisztiry, nie rusza jej na pomoc, zrozpaczona kobieta przyzywa Krysznę. I bóg odpowiada na jej błaganie.Chociaż Dussana odwija materiał, którym zawinięta jest Draupadi,sari wciąż okrywa jej ciało. Rośnie zmęczenie Kaurawa, ale Draupadi pozostaje nadal skromnie osłonięta. 

 

 

writespace4iw.files.wordpress.com

 

Otaczający ją ludzie poruszeni czują, że stają się świadkami cudu, że bóg opowiada się po stronie Pandawów. Durjodhana chce uwolnić Draupadi w zamian za przysięgę Pandawów, że przestaną się czuć zobowiązani do posłuszeństwa najstarszemu wśród nich,Judhisztirze. Gdy Bhima odrzuca z gniewem jego propozycję, Karna sięga po Draupadi jak po niewolnicę domagając się z jej strony zadowolenia ich swoim ciałem. Widura ostrzega króla:"Powstrzymaj swoich synów, Pandawów chroni bóg". Dhrytarasztra chce Draupadi zadośćuczynić za doznane upokorzenie. Pozwala jej prosić o co chce. Draupadi prosi o uwolnienie Yudhistiry, potem kolejno reszty braci Pandawów. Oprócz ich nie chce niczego więcej.Odchodzi z nimi do swojego miasta na pustyni, do Indraprasthy.

Oburzeni Kaurawowie protestują przeciwko decyzji ojca. "Wypuściłeś kobrę, zanim pozbawiliśmy ją zębów jadowych". Chcą  zaatakować Pandawów, zanim ci obrosną w siłę. Obawiają się zemsty upokorzonych. Dhrytarasztra znowu chce posłać po Pandawów z zaproszeniem na kolejną grę. Jego żona przerażona przypomina mu, że Durjodhana żyje w cieniu demona,

 


że jego podpowiedzi zniszczą kiedyś rodzinę. Mimo to w pół drogi zawróceni Pandawowie przyjmują ze spokojem swój los. W kolejnej grze w Hastipurze przegrywają. Muszą odejść na dwunastoletnie wygnanie boso, odziani tylko w jelenie skóry. Po tym czasie rok powinni pozostawać nie rozpoznani. Jeśli ktoś pozna jednego z nich, wszystkich czeka kolejne naście lat wygnania. Pozostawiwszy matkę pod opieką Vidury, przysięgając zemstę pięciu braci z Draupadi odchodzi na wygnanie. W królewskim domu pozostaje rozdarty Dhrytarasztra. Czuje, że spełniając pragnienia swoich synów, krzywdzi bratanków.

 

 WŁÓCZĘGA

 

W milczeniu Pandawowie dochodzą do brzegu Gangesu. Rozpalono święty ogień, recytowano mantry.Judhisztira prosi towarzyszący im lud, by powrócił on do domu. Jedni odchodzą, inni pozostają, by dzielić z nimi tułaczy los.Głosi się filozofię akceptacji straty, nie przywiązywania się do tego, co zewnętrzne, domu, zaszczytów, do tego, co przemija:zdrowia, młodości, urody. Ich kapłan Daumja proponuje medytację skierowaną do słońca, tego, które podtrzymuje naszą energię.Yudhistira obmywszy się w rzece, stojąc po kolana w wodzie, poszcząc głosi hymnem chwałę bogu słońca, Surji. W odpowiedzi pojawia się sam bóg wręczając mu żebraczą miseczkę, która nie pozwoli Pandawom nigdy być głodnymi. Przeprawiwszy się przez Ganges osiadają oni w lesie Dwaitavana, żyjąc tam w zgodzie z naturą.

Pewnego dnia pojawia się wśród nich Widura. Dhrytarasztra miał dość jego słów przemawiających mu do sumienia. Każe Widurze opuścić dwór. Niedługo potem przybywa jednak posłaniec z błaganiem o powrót Widury. Kaurawów niepokoi brak zdecydowania u ojca. Obawiają się, że przywróci on Pandawów do władzy. Boją się też ich zemsty po trzynastu latach wygnania. Zastanawiają się, czy nie lepiej ich już teraz zaatakować i zniszczyć.

 

 

farm7.staticflickr.com

 

Wjasa czując, co zamierzają, przekonuje Dhrytarasztrę,by doprowadził on do pokoju. W przeciwnym wypadku przepowiada wyginięcie Kaurawów.

Pandawów na wygnaniu odwiedza Kryszna, tłumacząc się, że zajęty innymi sprawami, nie przerwał fatalnej gry w kości. Draupadi ma okazję pożalić się na pięciu mężczyzn, którzy dopuścili do jej upokorzenia i podziękować jedynej osobie,która ją obroniła, Krysznie. Ten obiecuje jej, że jej krzywda zostanie na Karnie, Durjodhanie i Sakuni pomszczona.

Po odejściu Kryszny dochodzi do kłótni małżeńskiej między Draupadi i Judhisztirą. Żona pozostaje zawsze posłuszna żądaniom męża, ale nie zgadza sie z jego życiową filozofią. Uważa ona, że Judhisztira porównując stan, w jakim obecnie się znajdują z poprzednim miejscem w życiu, powinien czuć gniew, że jako kszatrija powinien niszczyć zło, a nie je akceptować i wybaczać. Stawiając pytanie, co jest ważniejsze: ślepe wybaczenie czy słuszny gniew, jej odpowiedzią jest: gniew. Jzudhistira jednak uważa, że gniew jest zawsze niszczycielski, że każdy powinien przebaczać doznane krzywdy, że nie ma końca przebaczaniu. "Przebaczenie jest Bogiem i Prawdą" i tylko ono podtrzymuje ład świata. Jego celem jest pokój, strategią cierpliwość. Oburzona Draupadi sądzi, że Judhisztira przedkłada swoje zasady ponad miłość do braci i żony. Nie zgadza się z tym,że wszystko to dzieje się w ich życiu za zgodą Boga, że są tylko źdźbłami trawy targanymi przez silny wiatr. "Jeśli Bóg jest naprawdę autorem tych zdarzeń, to musi on być zbezczeszczony grzechem każdego stworzenia". Judhisztirę szokują jej poglądy:"Mówisz językiem ateisty...Nie masz prawa osądzać Boga.Próbuj Go poznać, rozumieć Jego cele i schyl przed nim głowę.Pobożność jest jedyną drogą ku nieśmiertelności".

Bhima w tym sporze staje po stronie Draupadi. "Nasze królestwo zabrano nam podstępem. Akceptować to oznacza okazać słabość i lekkomyślność. Żałuję, że posłuchałem ciebie i zgodziłem się na taki los. Razem z Ardźuną mogliśmy zabić braci Kaurawów.Żyjemy w lesie jak dzikie zwierzęta, z żebraczą miską, która przystoi braminom. Kszatrija walczy o swoje." Bhima próbuje przekonać Judhisztirę, że powinien porzucić apatię i rządzić jak kszatrija, wojownik. Judhisztira szczerze żałuje, że zaangażował się w grę, w której stracił królestwo. Przyznaje się, że liczył, iż w grze tej wygra straconą na rzecz Kaurawów drugą połowę królestwa. Prosi on Bhimę o cierpliwe czekanie na lepsze czasy. "Dałem słowo, że pozostanę na wygnaniu trzynaście lat". Bhima z bólem złorzeczy: "Trzynaście lat! Postarzejemy się. Już mamy za sobą trzynaście miesięcy wygnania. A do tego ostatni rok mamy przeżyć nierozpoznani, inaczej znów czeka nas dwanaście lat wygnania. Jak możemy tego uniknąć?" Judhisztira upiera się jednak, że nie wolno im się wdać w walkę z Kaurawami. Nie tylko ze względu na dane słowo. Pandawowie są jeszcze za słabi. Wjasa doradza Ardźunie, by ruszył na wędrówkę wyprosić u bogów cudowną broń.

Opuszczając ich Wjasa doradza im zmianę miejsca, więc Pandawowie opuszczają lasy Dwaitavana i przechodzą do lasów Kamyakavana. Ardżuna wyrusza w kierunku gór Vindhya, by tam medytować licząc na spotkanie z bogami. Pierwszy pojawia się Śiwa,

 

   

2.bp.blogspot.com - w Mahabalipuram przedstawiono pokutną drogę Ardźuny, który od Śiwy dostaje broń przydatną potem w bitwie z Kaurawami pod Kurushretrą

 

potem Waruna i Jama. Ardźuna otrzymuje od nich w darze broń, z pomocą której mógłby pokonać Kaurawów. Jego ojciec Indra obdarowuje go nie tylko tajemniczą bronią, ale każe też uczyć go tańca i muzyki. W tym czasie niebiańska kurtyzana Urwasi próbuje go uwieść pojawiając się u niego nocą w przezroczystej szacie, ale Ardźuna, który potrzebuje celibatu do osiągnięcia zamierzonych celów, wita ją z szacunkiem, jak matkę.Poczuwszy się odrzucona, Urwasi przeklina Ardźunę zapowiadając w jego życiu czas, gdy stanie on się niezauważany przez kobiety, traktowany jak eunuch.

Indra dodaje do tego przekleństwa wyjaśnienie, że stanie się ono udziałem Ardźuny w trzynastym roku wygnania.

Tymczasem jego bracia, smutni bez Ardźuny, decydują się ruszyć na pielgrzymkę, kąpać się w świętych rzekach, modlić się w świętych miejscach. Nad rzekami Godawari, Gangesu i Jamuny. W końcu dwunastu dni wygnania dochodzą do Himalajów, gdzie spotykają się po pięciu latach rozłąki z Ardźuną.Świadomość posiadania cudownych broni budzi w nich nadzieję na odzyskanie królestwa.


STO PYTAŃ

 

Duryodhanie nadal nie daje spać problem Pandawów. Jego wuj Sakuni, który już raz doradził mu grę w kości, przegrawszy którą bracia od nastu lat pozostają na wygnaniu, proponuje mu upokorzenie Pandawów. Durjodhana ma pojechać do lasu, w którym  przebywają oni  w chłodzie w biedzie i wzbudzić w nich zawiść i żal widokiem swoich luksusów. Ucztując, grając muzykę, oświetlając las fajerwerkami. By pokazać Pandawom utracony świat przepychu. Na miejscu jednak okazuje się, że Durjodhana popada w konflikt z gandharvami. Przegrawszy z nimi walkę staje się ich więźniem. Z niewoli wyzwalają go Bhima i Ardźuna, a Durjodhana  smutny i mądrzejszy o tę klęskę, wolny dzięki wrogom powraca do Hastinapury.

Pandawowie przybywają do lasów Dwaitavana. tam pomagają pewnemu braminowi ścigać tajemniczego jelenia. Nie dogoniwszy go umęczeni spragnieni  szukają wody. Pierwszy znajdują ją bliźniak Nakula. Gdy już ma zanurzyć usta w wodzie stawu zatrzymuje go donośny głos zdający się wydobywać ze stojącego  obok żurawia "Powstrzymaj się, to mój staw. Nie wolno ci z niego pic, zanim nie odpowiesz na moje pytania.". Spragniony Nakula nie zważa na zakaz i napiwszy się wody pada w niej martwy. Podobnie dzieje się z Sahadewą, potem z Ardźuną. Także Bhima nie zważając na martwe ciała braci tak dalece chce ugasić swoje pragnienie, że nie licząc się z zakazem napiwszy się pada martwy obok Ardźuny i bliźniąt. Judhisztira zastawszy w stawie martwe ciała czwórki braci rozpacza. 

 

  

media.radiosai.org

 

Domyśla się, ze nie zginęli zwykłą śmiercią, za sprawą jakichś śmiertelników. Gdy zabiera się już do odprawienia nad nimi rytów pogrzebowych, powstrzymuje go tajemniczy głos. Judhisztira również zostaje wezwany do odpowiedzi na pytania. Inaczej grozi mu śmierć u boku braci. Yudhistira pokornie przyjmuje swój los, pytając się, kto o nim teraz decyduje. Pojawia się przed nim ogromna postać jakszy

Judhisztira słyszy pierwsze pytanie o to, kto sprawia, ze słońce wschodzi i zachodzi. Po jego odpowiedzi: stwórca Brahma, padają następne pytania, kto ma większa wagę niż ziemia? - matka, kto jest wyższy od nieba? - ojciec. Szybszy od wiatru? - umysł. Kto jest przyjacielem umierającego  - miłosierne uczynki spełnione przez niego za życia. Kto jest przyjacielem danym przez Boga - żona itd itd Spragniony, umęczony Judhisztira potulnie odpowiada na sto i więcej  pytań. Co jest największym cudem, słyszy Judhisztira.  "Dzień za dniem, godzina za godzinę ludzie umierają. Ich ciała niesione są obok nas, patrzymy na nie i nie zdajemy sobie sprawy, że też pewnego dnia umrzemy. Myślimy, że będziemy żyć wiecznie. To jest największym cudem świata". Judhisztira zadowolił jakszę. W nagrodę pozwala on, by wybrał jednego z braci, którego jaksza gotów jest ożywić. Judhisztira wybiera Nakulę. Jakszy dziwi się, ze nie wybrał jednego ze swoich  rodzonych braci Ardźunę lub  Bhimę. Judhisztira chce jednak, aby nie tylko Kunti pozostał jeden syn przy życiu, ale i Madri, matce bliźniaków. Ujęty jego pokora i sprawiedliwością jaksza wyznaje, że jest Jamą, bogiem sprawiedliwości i śmierci. 

 

 

wikimedia

Zwraca życie on życie wszystkim braciom  dając im obietnicę, że w ostatnim roku wygnania pozostaną przez nikogo nierozpoznani.

Mija dwanaście lat wygnania. Pandawom pozostaje zaledwie rok  tułaczki. W tym czasie nie mogą zostać rozpoznani, bo czeka ich znów dwanaście lat wygnania.  Dzięki mocy udzielonej i przez Jamę mają nadzieje bezpiecznie pozostać w ukryciu. Na miejsce pobytu wybierają dwór króla Wiraty. Każdy z nich chce przeżyć rok na dworze przebrany za służącego królowi. Pandawowie zapalają się do tego pomysłu. Każdy z nich liczy, ze ten czas będzie czasem spełnienia ich skrytych pragnień. Judhisztira chce zaoferować królowi swoje towarzystwo, zabawiając go grą w kości (bez stawek!). Bhima chce pracować jako królewski kucharz. Ardźuna obawiając się, że będzie rozpoznany po bliznach na ramieniu zasłania je żeńskimi bransoletami. Ma spędzić ten rok jako ubrany w sari strażnik królewskiego haremu. Pragnie uczyć  żony krolewskie tańca, opowiadać im historie.  W ten sposób spełni się przekleństwo odrzuconej przez niego kiedyś niebiańskiej kurtyzany Urwasi. Bliźniacy chcą opiekować się końmi i bydłem. Draupadi ma zostać dwórką królowej. Kapłan Pandawów,  Daumja przestrzega ich, by sami będąc królewskiego rodu nie zapominali, że teraz muszą przestrzegać zasad obowiązujących służących. Nie pojawiać się przed królem niewezwani, nie odzywać się nie pytani, być wciąż czujnymi, milczeć, wykonywać rozkazy nie czekając na powtórzenie, nie śmiać się głośno, nie okazywać gniewu czy smutku.
Zanim Pandawowie z żoną opuściwszy lasy pojawilają na dworze Wiraty chowają oni w konarach banianu swoją broń. Niestety ich planom pozostania nierozpoznanym zagraża pewna sytuacja. Piękność Draupadi zwraca uwagę wodza armii królewskiej, Kićaki. Gdy jego zaloty stają się coraz bardziej zuchwałe, Draupadi wyznacza mu nocą schadzkę, na która przychodzi przebrany w kobiece szaty Bhima. Uścisk tego ostatniego zabija wodza. Przerażenie pada na dwór. Król chce pozbyć się Draupadi.

 

  

Draupadi na dworze Viraty - upokorzona (R.R. Varma)

 

Draupadi udaje się jednak uspokoić królewską parę wyjaśniając, że w jej obronie stanęli jej mężowie, gandharwowie.

 

NIEWOLA


Do końca roku, w którym Pandawowie muszą  przebywać nierozpoznani, pozostaje zaledwie kilka dni. Niepokoi to Durjodhanę. Obawia się, że nie powiedzie się jego plan wysłania nierozpoznanych Pandawów na kolejne dwanaście lat wygnania. Daremnie rozsyła wszędzie swoich szpiegów. Zaintrygowany przysłuchuje się historii o zabiciu wodza armii Viraty Kichaka. Zabito go gołymi rękoma. W obronie kobiety, która jest rzekomo żoną gandharwów. Durjodhana słusznie podejrzewa, że pod postacią  dwórki królowej może kryć się Draupadi broniona przez Bhimę. Postanawia jak najszybciej zaatakować królestwo Wiraty. Licząc, że rozpozna wśród przebranych  dworaków braci Pandawów. Braciom przychodzi bronić swoich gospodarzy. Bhimie udaje się uwolnić z niewoli króla Wiratę. Ardźuna ukrywający się pod postacią kobiety podąża na bitwę powożąc wozem syna królewskiego. Uttarę ogarnia lęk. Nie chce już odzyskiwać utraconego bydła, nie zależy mu na tym by nie zhańbić tchórzostwem swego rodu, chce tylko uratować swoją skórę. Ardźuna przekonuje go do tego, by nie uciekł z pola objawiając mu się w swojej postaci boskiego wojownika. Sam też podejmuje  walkę i  sam zwycięża sześciu przeciwników. Na koniec za sprawą magii wprowadza wszystkich wrogów w sen i upokarza ich rozbiera ich z szat.
W pałacu król Wirata  świętuje zwycięstwo. Dumny z syna Uttary.  Oburzony uwagami Yudhistiry wychwalającego udział w zwycięstwie woźnicy jego syna (Ardźunę) rani Judhisztirę. Przeraża to Uttarę świadomego tego, że ich  ich rzekomi służący są boskimi synami, Pandawami. Mówi, że na polu walki walczył za niego boski syn, który jutro pojawi się na dworze.

 

OSTRZEGAJĄCE STRZAŁY


Trzeciego dnia po bitwie na dworze Wiraty pojawili się dotychczas mu usługujący Pandawowie. W sztach królewskich, ozdobieni klejnotami. Czas ich wygnania się zakończył. Król Virata wstrząśnięty tym, że traktował ich jak służących gotów był im zadośćuczynić oddając im swoje królestwo. Gdy nie przyjęli jego daru,  zapragnął oddać Ardżunie za  żonę swoja córkę Uttari, ale Ardźuna, który znał ją z ostatniego czasu ukrywania sie pod postacią eunucha wolał, aby poślubiono ją jej synowi Abhimanju (Ardźuna miał go z siostrą Kryszny Subhandra)
Po tułaczce i życiu w ukryciu radością było cieszyć się ucztą, tańcem, muzyką i muzyką wesela.

 

 

harekrsna.com


Wkrótce jednak, gdy pojawia się Kryszna, podnosi on problem zwrotu połowy królestwa Pandawom. Zdecydowano, że trzeba kogoś posłać na dwór Kaurawów, by przypomnieć im o prawach ich latami wygnanych kuzynów. Sprawa jest delikatna. Durjodhana przez lata nieobecności Pandawów przyzwyczaił się do myśli o tym, że odziedziczy po ojcu całe królestwo. Ponadto  trzeba będzie ostrożnie traktować sprawę przegranej w kości. Judhisztira dobrowolnie przecież zasiadł do gry, w której dwukrotnie przegrał królestwo.  Kto mógłby tak poprowadzić rozmowę z Kaurawami, by ich nie prowokować? Obawiano się, ze pokojowo niczego się nie osiągnie się z Durjodhaną. Jednocześnie z wysłaniem poselstwa zaczęto się więc przygotowywać do możliwej wojny.

Każda ze stron chce sobie zjednać Krysznę. W tej samej chwili do jego pałacu przybywa wiec Ardźuna i Durjodhana. Kryszna śpi. Duryodhana siada u jego wezgłowia, Ardźuna u stóp. Czekają na jego przebudzenie. Gdy Kryszna budzi się,  jego wzrok pada na Ardźunę. 

 

  

media.radiosai.org

 

On więc ma prawo wybrać, czy woli milion żołnierzy Kryszny, czy obecność boga swego boku, ze świadomością jednak, że on sam nie będzie walczył. Ku radości Durjodhany Ardźuna wybiera bierną obecność Kryszny zamiast jego uzbrojonych zastępów, które przypadają Kaurawom.
Ze wszystkich stron w kierunku Kaurawów i Pandawów zmierzają ich sojusznicy. Wśród nich jest potężny Salja, ojciec Madri, matki bliźniaków.  Durjodhana zapewnia mu po drodze takie wygody, że zachwycony król, nie wiedząc, że nie są one dziełem Pandawów, nieopatrznie obiecuje  walkę po stronie swoje dobrodzieja. Nie mogąc cofnąć danego słowa, zmuszony walczyć przeciw Pandawom, Salja przysięga jednak Judhisztrze, że gdy dojdzie do walki miedzy Ardźuną a Karną, on sam będzie powoził wozem bojowym Karny odbierając mu odwagę i wzmagając w nim niezdecydowanie.


 

WOJNA CZY POKÓJ?


Wysłany z ofertą pokoju kapłan przemawia do Kaurawów: "Pandawowie chcą tylko połowy należnego im królestwa, w razie niezgody gotowi są do wojny". Rozmowy prowadzi Bhiszma. Wiedząc, że Ardźuna przewyższa ich siłą, a także chcąc uniknąć przelewu krwi między swoimi wnukami dąży on do pokoju. Jego wywody przerywa jednak rozgorączkowany Karna dowodząc, że Pandawom się nic nie należy, bo wszystko sami przegrali w grze w kości.

Na słowa posłańca Kaurawów głoszące pragnienie pokoju Judhisztira odpowiada: pozwólcie nam tylko wrócić do wybudowanego przez nas na pustyni miasta, inaczej będzie wojna.

Wysłannik Kaurawów przekonuje Pandawów

 

 

2.bp.blogspot.com

 

do ustępstw przedstawiając im skutki wojny: możliwa śmierć Bhiszmy i ich wspólnych nauczycieli Kripy oraz Drony.Judhisztira jednak głosi, że jako kszatrija zmuszony jest odzyskać swoje królestwo choćby siłą. Odwołuje się w tej rozmowie do Kryszny, który mówi o tym, że ład świata utrzymuje harmonia działania i przeciwdziałania. Przypomina o zadośćuczynieniu za upokorzenie Draupadi przez Kaurawów. Judhisztira gotów jest jednak do ustępstw: jeśli nie połowa królestwa, to przynajmniej pięć wiosek, po jednej dla każdego z Pandawów, w przeciwnym wypadku dojdzie do bratobójczej wojny. Król Dhritarasztra ma podjąć decyzję.

Wysłannik wraca nocą do pałacu Kaurawów. Budzi króla chcąc przekazać mu jak najpilniej żądania Pandawów. Doradzając Dhritarasztrze, by nie pozwalał sobie na wieczne ustępstwa synom, kosztem sprawiedliwości, na ją zasługują Pandawowie. 

 

  photos1.blogger.com

 

Zawołany na naradę Widura, stryj zarówno braci Pandawów, jak i Kaurawów, wręcz domaga się od króla przekazania władzy sprawiedliwemu Judhisztirze i wywłaszczenie swego syna,dążącego do niezgody a nawet zbrodni Durjodhany. Dhrytaszatrę boli słuchanie złych słów na temat jego synów, zmienia temat próbując Widurę wciągnąć w dysputę filozoficzną. W końcu oświadcza, że musi pogodzić się ze swoim losem. Wie, że oddanie władzy pierworodnemu jego brata Pandu jest sprawiedliwe, ale gdy tylko w pobliżu pojawia się jego syn Durjodhana,ojciec ulega jego wpływom. Staje się bezwolny wobec pragnień swoich potomków.

Z rana Dhritarasztra przyjmuje posłańca już oficjalnie w obecności synów. Bhiszma

 

  

freeindia.org

 

przy okazji ostrzega Durjodhanę przed wojną przeciwko niezwyciężonym Ardźunie z Kryszną u boku. Także Dhritarasztra jest przekonany, że wojna z Pandawami przyniesie zgubę całemu rodowi Kaurawów. Durjodhana uspokaja go przekonując, że zaledwie siedmiu jednostkom bojowym Pandawów Kaurawowie przeciwstawią aż jedenaście. Uważa też, że zgoda Judhisztiry na to, by zadowolić się w razie pokoju zaledwie pięcioma wioskami,oznacza, że jest on świadom możliwego zwycięstwa przeciwnika. Dhritarasztra przekonuje syna, by podzielił się połową królestwa z kuzynami, ale ten woli stracić w walce całe niż królować sąsiadując z nimi. Obiecuje im w bitwie kolejne upokorzenie, na miarę tego, które przeżyli podczas przegranej w grze w kości. Dochodzi do sporu między Bhiszmą i Karną, który urażony obiecuje, ze nie zacznie podczas bitwy walczyć, dopóki Bhiszma nie zginie. Bhiszma szydzi z Durjodhany, który nie może liczyć nawet na swoich sojuszników. Jak będzie walczyć bez Karny u boku?

Dhritarasztra dopytuje się u żony i u swojego dziada, autora Mahabharaty - wezwanego myślą - Wjasy, o szanse na zwycięstwo swoich synów.Wjasa, który ma dar widzenia przyszłości, zapowiada koniec Kaurawów.

 

DZIAŁANIE

 

Judhisztira ma wątpliwości: Czy wojna z Kaurawami, w której Pandawowie są pewni zwycięstwa, nie powinna być za wszelką cenę powstrzymana? Pandawowie zdobędą ziemię,ale czy szczęście? J.martwi się, że w ten sposób tylko wzrośnie przemoc na świecie. Ich zwycięstwo wzbudzi wrogość w przegranych.By tego uniknąć, trzeba by zabić nawet nowo narodzone dziecko z rodziny zwyciężonych. Nie zostawiając na ziemi przyszłych mścicieli. Wzburzony przyrównuje ich sytuację do spotkania dwóch psów, którym jeży się sierść na karku, które obnażają kły warcząc na siebie, w końcu rzucając się z zębami na przeciwnika.Zwycięzca pożera trupa.

Słuchając go Kryszna proponuje, że pojedzie na dwór Kaurawów jeszcze raz zabiegać o pokój.Judhisztira obawia się, czy Kryszny nie spotka z ich strony krzywda,czy nie zechcą go unieszkodliwić, by swoją obecnością nie mógł wspierać Pandawów. Kryszna pewny swojej boskości uspokaja go:gotówcie się do walki, a ja jeszcze raz poproszę o pokój, dzięki temu nie będziemy się czuli winni tej wojny. Bhima uprzedza Krysznę, by w rozmowie nie groził Kaurawom, ale obchodził się z nimi łagodnie. Z pięciu braci tylko Sahadewa chce wojny.Upokorzenie Draupadi sprawia, że sam gotów jest zabić Durjodhanę.Draupadi dodaje, że według świętych ksiąg grzechem jest zabić niewinną osobę, ale zasługą tak wielkiego grzesznika. Ona wspominając swoje upokorzenie, chwilę, gdy ciągnięta za włosy,zagrożona gwałtem, niebroniona przez swoich pięciu mężów,znalazła oparcie tylko w Krysznie, domaga się wojny.

Pojawieniu się Kryszny w Hastipurze towarzyszą liczne znaki. Gromy i błyskawice uderzają z jasnego nieba. Deszcz spada z bezchmurnego nieba, rzeki zmieniają swój bieg., burza wyrywa drzewa z korzeniami. Dhitarasztra, zaszczycony przybyciem tak wspaniałego gościa szykuje dla niego kosztowne dary,ale Widura

 

  

freeindia

 

napomina króla,że Kryszna nie chce słoni i kobiet, ale w imieniu Pandawów prosi o pokój zapewniony oddaniem braciom tylko pięciu wiosek. "Daj mu to, o co prosi – pokój i sprawiedliwość".

Durjodhana ma swoje zdanie na ten temat. Uważa, że Krysznę należy zatrzymać jako honorowego więźnia, co budzi oburzenie w jego ojcu.

Powitany uroczyście przez Bhiszmę, Dronę i Kripę, Kryszna spieszy z wizytą do Kunti, z pozdrowieniami od niewidzianych przez nią od trzynastu lat synów.Ona jednak przede wszystkim boleje nad losem niebronionej przez mężów synowej, Draupadi, podobnie jak ta oczekując czasu zemsty.

Zaproszony przez Durjodhanę Kryszna odmawia mu gościny. Nie chce jeść u kogoś, kto jest wrogiem Pandawów. Wybiera dom stryja Pandawów, Widury. Ten zaś ostrzega go przed zamiarami pochwycenia go. Kryszna mówi, że przychodzi po pokój, grożąc jednak wojną w razie nie spełnienia pragnień Kandawów odnośnie ziemi. Durjodhana

 

uważa żądania Pandawów za nieuzasadnione. Sami dwukrotnie przegrali w grze w kości swoje królestwo. Brat Durjodhany, Dussana obawia się, że Kryszna gotów zmówić się ze starszymi: Bhiszmą, Droną i niewidzącym królem iż ich pomocą wydać Pandawom braci Kaurawów. Pod ich nieobecność Kryszna rzeczywiście namawia króla Dhritarasztrę, by pozbawił władzy swoich synów ratując tym swój ród. Nawet matka Durjodhany, Gandhari jest za tym, by pochwycić wciąż intrygującego Durjodhanę uniemożliwiając mu rozpoczęcie wojny. Tym czasem Durjodhana naradza się z Karną, stryjem Sakuni i z Dussaną, jak uwięzić Krysznę, pozbawiając Pandawów najsilniejsze go sojusznika. Kryszna przyjmuje ten plan ze śmiechem: "Myślicie,że jestem sam? Popatrzcie więc.." 

 

  

 

Krysznia zwielokrotnia swoją postać, otaczając ją Pandawami, królami i wszystkimi armiami świata. Przekonawszy ich o swej boskiej mocy, powraca do swej ludzkiej, śmiertelnej postaci żegnając się z dworem króla Dhritarasztry. Odjeżdżając prosi jednak Karnę,

 

  

freeindia.org

 

by ten towarzyszył mu przez jakiś czas jadąc z nim razem w rydwanie. Podczas rozmowy Kryszna odsłania przez Karną tajemnicę jego pochodzenia. Jako najstarszemu z Pandawów należy mu się po wygranej wojnie dziedzictwo i tron. Karna jednak czuje się związany przyjaźnią,jaka obdarzył go w najtrudniejszych dla niego chwilach Durjodhana.Nie opuści go, chociaż wie, że Kaurawowie są w tej wojnie skazani na klęskę. Rozstając się z Kryszną, Karna wyraża nadzieję, że zginąwszy trafi w niebie na miejsce przeznaczone dla wojowników i wówczas będzie miał okazję spotkać się jeszcze raz z Kryszną.Kryszna przez Karnę przekazuje wieść dla Bhiszmy i Drony: ten miesiąc sprzyja bitwie. Jedzenia jest w bród, drogi suche. Czas nowiu niechaj będzie czasem rozpoczęcia bitwy.

 

Następnego dnia do domu Karny przybywa jego matka Kunti. Ponownie uświadamiając mu, że jest synem jej i boga słońca Surji, a bratem Pandawów, przekonuje go, by opowiedział się po stronie braci przeciwko Durjodhanie. Karna nie czuje się zobowiązany do posłuszeństwa, jakie należy się matce że strony syna. Kunti uwolniła go z tych więzi pozbywając się go,opuszczając go w koszyku na rzekę. 

 

  

trinetra.org.uk

 

Za rodziców swoich Karna uważa woźnicę rydwanów i jego żonę, którzy go wychowali. Będzie walczył dla Durjodhany aż do ostatniego tchnienia. Obiecuje Kunti tylko, że bić się będzie tylko z Ardźuną. Ktokolwiek z nich zwycięży w pojedynku, Kunti nadal pozostanie matką pięciorga synów. Kunti obejmuje go płacząc. Błogosławi go żegnając,

 

  

timesofindia.indiatimes.com

 

pogodzona z losem.

 

WAHANIE BOHATERA

 

Gdy Kryszna wraca z wieściami,następuje chwila wyboru wodza armii. Wrogą armią dowodzić będzie ich stryj Bhiszma. Armią Pandawów brat Draupadi, Drysztadjumna.

Wojska Pandawów na miejsce bitwy wybierają pole pod Kurukszetrą, położone wystarczająco daleko od cmentarzy, świątyń i innych poświęconych miejsc. Zabezpieczone rzeczką w wodę. Rozbito namioty, zgromadzono żywność.

W obozie Kaurawów trwają ostatnie przygotowania: składuje się zbiorniki z jadem wężowym i z wrzącą oliwą. Pochód rusza z muzyką. Z biciem bębnów i dmuchaniem w konchy. Wymarszowi towarzyszą jednak zapowiedzi nieszczęścia. Z bezchmurnego nieba spadają krwawe deszcze, ziemia trzęsie się, z góry zaczynają spadać meteoryty. Odpowiedzią na to jest wycie szakali. O zmierzchu obie armie stają naprzeciw siebie gotowe do walki.

Ardźuna przywieziony rydwanem przez powożącego nim Krysznę na widok tylu znajomych od dziecka twarzy czuje, że serce w nim opada. "Nie mogę z nimi walczyć", wyznaje Krysznie. "Nie chcę żadnego królestwa. Nic nie chcę. Pozwól mi odejść stąd. Jak mogę wystrzelić z łuku w kierunku stryja Bhiszmy, czy tego, kto nauczył nas walczyć, Drony. Zbyt ich szanuję. Żadne królestwo nie jest warte takiego rozlewu krwi". W odpowiedzi na jego zwątpienie w sens walki,


Kryszna zaczyna przedstawiać Ardźunie swoją, boską wizję tego, co jest istotą bycia człowiekiem, naturą jego relacji ze światem, z Bogiem, stosunkiem do śmierci. Kryszna mówi do Ardźuny o nieśmiertelności duszy i przemijalności ciała. Tłumacząc Ardźunie, co jest jego obowiązkiem wojownika i jak ważną jest cnota poświęcenia. By być bardziej przekonującym Kryszna objawia się Ardźunie w swojej boskiej postaci. Czas, stworzenia, przyjaciele wszystko jest częścią wielkiej całości. Narodziny, śmierć, opieka, każde działanie - nic nie istnieje poza tym Bytem. "Ja jestem śmiercią, jestem zniszczeniem. Ludzie, których widzisz przed sobą są już skazani, ich los określiła ich karma. Ty jesteś tylko narzędziem w ich zniszczeniu". Ardźuna w obliczu boga wyzbywa się swych wątpliwości, gotów jest walczyć.

Tuż przed rozpoczęciem bitwy Judhiszttira, odłożywszy broń, podchodzi do zaskoczonych wrogów. Nie chce już prosić o pokój. Dotykając stóp swego stryja Bhiszmy i nauczyciela Drony, pragnie ostatni raz okazać im swój szacunek.

Ponowne nałożenie zbroi jest znakiem do rozpoczęcia trwającej osiemnaście dni bitwy. Codziennie krew się leje od wschodu do zachodu słońca. Z czasem jednak nocne godziny odpoczynku przestają być przestrzegane. I nie zawsze wojownicy mogą nocą odpocząć przy tańcu i śpiewie. Podliczając zabitych, mierząc się z poczuciem klęski i ze zwątpieniem, odradzając w sobie nadzieję. Pandawom pomaga w tym obecność Kryszny.

 

SZAŁ ZNISZCZENIA

 

Pierwszego dnia dochodzi do starcia Ardźuny z Bhiszmą. W starciu wspomaga Ardźunę jego szesnastoletni syn, Abhmanju. Obaj wydają się być nie do zwyciężenia. Durjodhana głośno obawiając się przegranej, zaczyna przy Bhiszmie narzekać, że póki ten żyje, Karna - zgodnie z obietnicą - nie zmierzy się z tak godnym siebie przeciwnikiem jak Ardźuna. Bhiszma urażony pyta, czy Durjodhana, by móc zobaczyć w walce Karnę, chce jego śmierci.

 

W tym samym czasie, w innym miejscu dochodzi do pojedynku między Droną a Drisztadjumną. Młodzieniec, kiedyś uczeń Drony, doczekał się wreszcie szansy na pomszczenie upokorzenia, jakiemu Drona poddał jego ojca. Zawiódłszy się uprzednio na jego przyjaźni. Tym razem jednak szala zwycięstwa przechyla się jeszcze na stronę mistrza i Bhima musi ratować młodego.

.wikimedia

 

W ferworze walki Durjodhana oskarża Bhiszmę, że nie walczy z wystarczającym męstwem, bo trzyma stronę Pandawów. Bhiszma, urażony oskarżeniem, mimo swojego podeszłego wieku rzuca się wir walki z impetem. Przychodzi mu stoczyć pojedynek z Ardźuną. Kryszna nie wytrzymuje ciągłego wahania Ardźuny przed zabiciem stryja, decyduje się sam go zabić. Ardźuna przypomina mu, że oznaczałoby to złamanie słowa, ze Kryszna nie będzie osobiście walczył w bitwie. Obiecuje sam rozprawić się z czczonym przez siebie starcem.

 

Następnego dnia dochodzi do walki między Durjodhaną i Bhimą. Siła Bhimy doprowadza do paniki wśród atakujących słoni, w popłochu depczą one żołnierzy. Jednak Bhima, zabiwszy ośmiu z braci Kaurawów, zostaje zraniony. Na odsiecz rusza mu budzący grozę, zrodzony z rakszasy jego syn, Ghatotkacha.

Szóstego dnia Ardźuna decyduje się pokonać Bhiszmę. Podchodzi do niego pod osłoną Sikandi – właściwie księżniczki Amby, która odrzucona przez Bhiszmę, przybrała męską postać, by pomścić zniewagę z przeszłości. Bhiszma zorientowawszy się, że ma do czynienia z kobietą, opuszcza broń. Wśród strzał wypuszczonych z ręki Sikandi są też strzały Ardźuny. Bhiszma świadom tego decyduje się zakończyć walkę. Zarzucające go strzały przebiwszy jego ciało, nie pozwalają mu upaść na ziemię.


.krishnasmercy.org

 

Bhiszma leży na łożu ze strzał Ardźuny. Ardźuna podtrzymuje z szacunkiem głowę umierającego. Słysząc jego prośbę o wodę, Ardźuna strzałem w ziemię wydobywa strumień wody – to matka Bhiszmy, Gnga przybywa zaspokoić pragnienie swego syna. Bhiszma wie, że moment przyjścia śmierci zależy od jego własnej decyzji. Pomedytowawszy wzywa Durjodhanę, by mu powiedzieć, że jego życzeniem jest zaraz po jego śmierci zawarcie pokoju z Pandawami. Karna przybywa, by błagać Bhiszmę o wybaczenie, że w swej zapalczywości przysiągł walczyć dopiero po jego śmierci. Bhiszma świadom jest szczerości jego nienawiści do Pandawów, jednak przypomina mu, że nie jest on synem woźnicy, ale boga słońca Suryi i Kunti i powinien wrócić do swoich braci Pandawów. Karna jednak czując się wdzięczny za wsparcie Durjodhany gotów jest na lojalność do końca. Wraz ze śmiercią Bhiszmy gotuje się do walki, co budzi nadzieję w Durjodhanie. Po zabiciu Bhiszmy dowódcą sił Kaurawów zostaje Drona.

Durjodhana wpada na pomysł, by pochwycić Jurodhisztirę. Liczy on, że prowokując go kolejny raz do gry w kości, zapewniłby Panadawom następne naście lat wygnania. Poznawszy ten plan Ardźuna nie odstępuje ani na krok swego brata. By odciągnąć jego uwagę Durjodhana formuje samobójcze oddziały, w których żołnierze przysięgają zabić Ardźunę lub umrzeć. Ardźuna przyjmuje wyzwanie.

Opuszcza Judhisztirę, co staje się sygnałem do ataku Drony. Następnego dnia Durjodhana wyrzuca mu bezskuteczność ataku sugerując, że Drona – podobnie jak Bhiszma - skrycie sprzyja Pandawom. Rozgniewany Drona trzynastego dnia bitwy szykuje atak na pozbawionego ochrony Ardźuny Juridhisztirę. Jego ostatnią nadzieją na ocalenie okazuje się szesnastoletni syn Ardźuny, Abhimanju. Pod nieobecność ojca to on broni Judhisztiry. Ojciec nauczył go jak przełamać sformowaną przez Dronę formację lotosu, ale nie zdążył mu pokazać, jak z niej się wydostać. Pragnąc zadziwić weteranów z obu stron frontu Abhimanju rzuca się w wir walki.

Abhimanju

Przeciwko sobie ma nie tylko Durjodhanę, ale i Dronę, Krypę i Karnę. Broni sie tak długo, jak jest w stanie, mimo to ginie. Wieczorem pokonawszy oddziały samobójców Ardźuna wraca do obozu, gdzie czeka na niego wieść o śmierci szesnastoletniego syna. Przysięga, że do zachodu słońca zabije zięcia niewidomego króla, który wciągnął chłopca w tę pułapkę. Słońce zachodzi i Dżajadratha, czując się już bezpieczny, wychodzi ze swej kryjówki. Przedwcześnie. Zachód słońca jest złudzeniem stworzonym przez Krysznę, by wywabić wroga pod strzały Ardźuny. Zemście za śmierć syna staje się zadość.

 

W kolejnym momencie bitwy dochodzi do starcia między Karną a Bhimą. Durjodhana wysyła na pomoc Karnie swoich braci. Bhima zabija dwunastu z nich, chociaż najbardziej marzy o tym, by zmierzyć się w walce z Durjodhaną. Chce on pomścić upokorzenia, jakich od niego doświadczyła Draupadi. Walka zaostrza się, coraz więcej zasad jest łamanych. Wbrew regułom toczy się także w nocy. W ciemnościach szczególnym postrachem jest syn Bhimy, Ghatotkacha. Jako rakszasa nocą może liczyć na zwielokrotnienie swych sił.


aminus3.s3.amazonaws.com

Zdesperowani jego atakami Kaurawowie błagają Karnę, by unieszkodliwił niebezpiecznego wroga. Rozpalony bitwą Karna decyduje się użyć broni otrzymanej w darze od Indry, zapominając, że może z niej skorzystać tylko raz, że starał się zachować ją na pojedynek z Ardźuną. Dzięki temu Ardźuna przeżyje, ale za cenę śmierci syna Bhimy, rakszasy Ghatotkachy.

 

Po stronie Pandawów grozę budzi Drona. Pandawowie zastanawiają się, jak mogliby pokonać swojego nauczyciela. Jedyną słabością Drony jest miłość do syna, Aswathamy. Kryszna podsuwa Pandawom pomysł: mają ogłosić, że udało im się zabić syna Drony. Licząc,że straci on wówczas chęć do życia, więc łatwiej go będzie zdesperowanego zabić. Ardźuna, a za nim inni odmawiają udziału w oszustwie. Judhiszthira zawierzywszy radzie Kryszny decyduje się oklamać mistrza. Bhima zabiwszy słonia o imieniu Aswathama zgodnie z prawdą może wykrzyknąć: "zabiłem Aswathamę!" Drona słysząc to, pyta zawsze prawdomównego Judhiszthirę, czy to prawda. Judhisztira potwierdza: "Tak, Aswathama nie żyje". Cicho dodając, że chodzi o słonia. Drona jednak przekonany, ze zabito jego syna, traci wolę walki. Bhima atakuje go słowami: "Ty bramin wyrzekłeś się swego przeznaczenia. Żyłeś losem kszatriji, wojownika. Zamiast pogłębiać wiedzę, uczyłeś nas zabijania. Sprzeniewierzyłeś się swojemu urodzeniu, zhańbiłeś się wybierając cudzy los". Drona zobojętniały po rzekomej śmierci Aswathamy odrzuca broń i oddaje się medytacji. W tym momencie miecz Dhrisztadjumny zawisa nad jego głową.


farm7.staticflickr.com

 

Syn Drupady, mszcząc upokorzenie swego ojca, odcina głowę Dronie.

Po jego śmierci dowództwo nad armią Kaurawów obejmuje Karna.

Dochodzi do walki między Bhimą a jednym z barci Kaurawów Dussaną.Bhima mając w pamięci pogardę, jaką ten okazał w swoim czasie Draupadi, bolejąc nad obrazem swojej żony ciągniętej przez Dussanę za włosy, odcina rękę, która to uczyniła, a zabiwszy Dussanę na oczach wstrząśniętego Durjodhany i Karny, zgodnie z obietnica, wypija krew wroga.

Śalja, wuj dwójki najmłodszych Pandawów, wbrew ich namowom, by jako woźnica rydwanu Karny odbierał mu słowami wiarę w siebie, widząc jak Karnę ogarnia groza na widok Bhimy ssącego krew Dussany, zagrzewa go do walki, przekonuje, że po śmierci Dussany to na nim spoczywa odpowiedzialność za bitwę. Zaczyna się decydująca walka Karny z Ardźuną. Oboje rozporządzają przewyższającą wszystkich siłą i zręcznością. Synowie bogów wyposażeni przez nich w magiczne siły. Jeden z nich jednak musi zginąć. Koło rydwanu Karny nagle utyka w grząskiej od krwi ziemi.


 

Karna błaga Ardźunę, by poczekał, zanim on wyprostuje rydwan, chce walczyć honorowo. Ardźunę oburza, jego pragnienie: "Honor?

 

A czy nie zapomniałeś o nim wyśmiewając się z bezsilnej Draupadi? Albo z własnej woli opowiadając się po stronie krzywdzicieli, chociaż mogłeś wybrać drugą stronę? Ślepo nienawidząc swoich braci?


Karna w walce z Ardźuną - artoflegendindia.com


Gdy znalazłeś się wśród wielu wojowników, którzy otoczyli i zabili trzy razy młodszego od siebie mojego syna, gdzie wtedy był Twój honor?" W walce Karna sięga po magiczną broń, w decydującym momencie, zgodnie z przekleństwem guru, zawodzi go pamięć. Nie może sobie przypomnieć mantry nadającej broni niezwykłą siłę rażenia. Ardźuna waha się, nie chce wykorzystać słabości Karny, ale Kryszna pospiesza go "Nie trać czasu. Teraz". Głowa Karny spada na ziemię.

 

Po śmierci Karny Durjodhanie zaproponowano pokój. Odrzuca go. "Jak mogę żyć w pokoju, gdy otacza mnie ze wszystkich stron krew najdroższych mi wojowników." Chce walczyć do końca. Na dowódcę armii wyznacza, spokrewnionego z Pandawami, Śalję, brata Matri, matki półboskich bliźniaków. Dotychczas powoził on rydwanem Karny, teraz musi się zmierzyć ze swoim przyjacielem Judhisztirą. I umrzeć z jego ręki.

Bhimie, który pokonał już Dussanę i wie, że zły duch Kaurawów, ogrywający ich w kości stryj Sakuni zginął  z ręki bliźniaka Sahadewy, zabiwszy większość ze stu braci Kaurawów, szuka ostatniego z wrogów, Durjodhany. Po stronie Kaurawów zostało tylko trzech wojowników: Krypa, Aswathama i Durjodhana. Dowodcą zostaje syn Drony, Aswathama. Przeciwko sobie mają siedmiu Pandawów.

Dochodzi do walki Durjodhany z braćmi. Zrozpaczony Kaurawa nie chce już nic, stracił wszystkich, na kim mu zależało. Gotów jest z maczugą po kolei stanąć do walki z każdym z Pandawów. Judhisztira przypomina mu, że takiej szansy Kaurawowie nie dali szesnastoletniemu Abhimanju, atakując syna Ardźuny ławą. Jak sfora psów. Judhiszthira gotów jest jednak na szlachetny gest: "Wybierz do walki jednego z nas. Jeśli przeżyjesz, możesz nadal być królem". Do walki staje Bhima. Zanim uderzy, usłyszy słowa Kryszny do Ardźuny: "Czy Bhima pamięta, że obiecał kiedyś rozwalić udo Durjodhanie?" Te słowa budzą w Bhimie wspomnienie Durjodhany obnażającego lubieżnie swe udo przed Draupadi. Z furią atakuje wroga. Uderzając maczugą w udo, obala go na ziemię. Stopą przygważdża do ziemi jego głowę


Bhima zwycięża Durjodhanę - 3.bp.blogspot.com


i miażdży ciało tańcząc na nim. Judhisztira powstrzymuje jego szaleństwo: "Dość. Durjodhana był mimo wszystko królem i naszym kuzynem". Kryszna proponuje, by zostawić tu umierającego Durjodhanę i opuścić pole bitwy. Durjodhana z gniewem atakuje Krysznę. "To twoje oszustwa i magia zapewniły zwycięstwo Pandawom. Przyczyniły się do śmierci Drony, Bhiszmy i Karny". Kryszna zaś uważa, że zniszczenie spowodowała chciwość i nienawiść Durjodhany: "Żałuj z powodu uczynionego zła umierając". Ale zawziętość nie opuszcza Kaurawy. Umiera w przekonaniu, że Pandawowie pozostaną w pamięci Bharatów zhańbieni.


ZWYCIĘSTWO I SMUTEK

 

Zwycięzcy wracają do Hastipury bojąc się stanąć twarzą w twarz z niewidomym królem i jego żoną Gandhari. Na polu bitwy zginęło stu ich synów. Znając rozpacz Dhirtarasztry Kryszna na jego pytanie o Bhimę, przedstawia przed królem żelazne wyobrażenie Bhimy. Król rzuca się uściskać kuzyna krusząc w uścisku żelazo.Gdy udaje żal, Kryszna uspokaja go, że znając jego pragnienie zemsty podsunął mu zamiast Bhimy jego wyobrażenie. Dhritarasztra pokornieje. Chce rozmawiać o pokoju, ale rozmowy uniemożliwia rozpacz Gandhari oskarżającej Krysznę o śmierć swych synów.

Słowa o tym, że śmierć synów wynika z ich karmy, z popełnionych przez nich grzechów nie są dla matki żadnym pocieszeniem. Przeklina Krysznę przepowiadając, że za trzydzieści siedem lat jego rod zniszczy siebie w bratobójczej walce, a jemu samemu przyjdzie umierać w samotności. Kryszna przyjmuje jej słowa śmiechem. Doskonale wie, co czeka jego ród i jaką śmiercią umrze on sam.

Miesiąc żałoby Pandawowie spędzają w Hastinapurze. Razem ze stryjami Widurą i Dhrirarasztrą, a także wszystkimi kobietami odprawiając na brzegu świętej rzeki obrządki związane z żegnaniem odchodzących dusz.

Judhisztira powinien się przygotowywać do objęcia władzy nad królestwem, ale nie czuje się jej godnym. Według niego Pandawowie zawdzięczają zwycięstwo sile Ardźuny i Bhimy, a także interwencjom Kryszny. Judhiszthira rozpacza nad śmiercią synów Draupadi, zabiciem Abhimanju. Boli go też śmierć Karny. Dotychczas nie był świadomy tego, że jest on synem Kunti, a więc też jego bratem. Czuje się winny, że pierworodnego pozbawił jego praw do królestwa. Wspomina, że od początku dziwiło go, że wobec Karny czuł czułość, że wróg przypominał mu matkę. Boleje nad Karną, w którym żaden z Pandawów nie rozpoznał brata. Zastanawia się, czemu w decydującym momencie zawiódł go rydwan, a potem broń. Ryszi Narada opowiada mu, że gdy Karna był młody, udał się do Parasuramy, by uczyć się u niego rzemiosła wojownika. Wiedząc, że mistrz ma uprzedzenia wobec kszatrijów, przedstawił się jako bramin. Pewnego razu jednak, gdy zmęczony mistrz zasnął z głową na kolanach Karny, nadleciał monstrualny owad rakszasa ukryty pod jego postacią – i zaczął ssać krew z uda Karny. Mimo ogromnego bólu Karna nie poruszył się, by nie zakłócić snu mistrza. Gdy ten się obudził i zobaczył, co się dzieje, poczuł oburzenie: "Żaden bramin nie wytrzymałby w milczeniu takiego bólu. Okłamałeś mnie. Musisz być kszatriją. Nauczyłem cię już posługiwania się magiczną bronią Brahmastra, ale teraz wiedz, że w chwili decydującej zawiedzie cię pamięć i zapomnisz mantrę dającą jej siłe. Tak właśnie się stało w walce z Ardźuną. Narada znał też powód, dlaczego Karnę zawiódł rydwan. Spowodowało to przekleństwo pewnego pustelnika, któremu Karna niechcący zabił krowę.

Nawet opowieści rysziego nie uspokajają Judhiszthirę. Boleje on, że dostało mu się królestwo za cenę tylu śmierci i tylu łez. Pragnie, by Ardźuna objął władzę nad królestwem, a jemu by było wolno iść do lasu i skończyć swoje życie jako pustelnik pokutujący za swe grzechy. Judhisztira roztacza przed zebranymi wizję swojego przyszłego życia: nic nie posiadać, żyć bez celu, żywiąc się owocami i korzonkami, milczeć, zrezygnować z sądu, co jest dobre, a co złe, przy niczym się nie upierać, nigdy nikomu nic nie doradzać, wędrować nie znając kierunku, nie patrząc ani do tyłu ani na przód, z pokornie opuszczoną w dół głową. Ardźunę oburzają słowa brata. Zdobywszy królestwo tak drogą ceną, Judhiszthira ma obowiązek rządzić nim, bronić swojego ludu, zaprowadzać sprawiedliwość, dbać o dobrobyt. Podobnie oburzony jest Bhima. Jak i Ardźuna uważa on, że zwycięstwo nad wrogami zobowiązuje brata do rządów nad zdobytym królestwem. Oskarża go o to, że rozczula się on nad sobą. Nie inaczej myślą też bliźniacy. Do ich słów dołącza się Draupadi. Przypomina ona Judhiszthirze, że bracia wiele przecierpieli żyjąc w posłuszeństwie wobec niego. Rezygnację z życia Draupadi uważa za szaleństwo. Judhiszthira powinien godnie przyjąć straty, tak jak ona przyjmuje śmierć w wojnie wszystkich swoich synów.

Ardźuna tłumaczy Judhiszthirze, że nie ma życia bez przemocy. Nie można utrzymać się przy życiu nie niszcząc innych istot. Także wśród zwierząt widać górowanie silniejszych nad słabszymi. Kot goni mysz, pies kota, na psa rzuca się leopard, a wszystkie stworzenia pochłania w końcu ziemia. Swoje zdanie dodaje też ryszi Wjasa: "Nie masz wyboru. Zaakceptuj to".

Judhiszthira jednak nadal rozpacza szczególnie z powodu Bhiszmy, na którego kolanach się bawił jako dziecko. Nie może się opędzić od obrazu stryja na łożu z przebijających go strzał. Żałuje też Drony. Wspomina jak uczył go on strzelania z łuku. Kryszna ma dość jego lamentów.Każe mu zapomnieć o swoich uczuciach i zacząć działać na rzecz tych, którzy cierpieli okazując mu posłuszeństwo. Judhiszthira w końcu godzi się ze swoim losem.

Zostaje koronowany na króla.

wikimedia

Miasto obrzucone kwiatami, spryskane różaną wodą świętuje radośnie. Judhiszthira dociera do pałacu niewidomego Dhitarasztry. Najpierw zmierza w kierunku domowych ołtarzy, by złożyć hołd bogom. Potem sadowi sie w sali królewskiej w otoczeniu braci, Kryszny, z Dhrittarasztrą i jego jedynym ocalałym synem, Jujutsu. Święty ogień, głosy recytujące mantry, bicie w bębny. Judhiszthira ogłasza, że Dhitarasztra nadal pozostaje królem. Bhimę ogłasza swoim juwaradźą, następnym do rządzenia, Widurę doradcą w sprawach obrony, administrowania, obrońcą kraju mianuje Ardźunę, Nakula ma zarządzać sprawami armii, Sahadewa ma być jego osobistym towarzyszem. Jujutsu, jedyny teraz syn niewidomego króla ma pomagać swemu ojcu.

 

EPILOG

 

Nic naprawdę sie nie kończy. Zakończona historia jest początkiem kolejnych.  Judhiszthira rządzi trzydzieści sześć lat. W ostatnich latach jego rządów Dhritarasztra wraz z żoną Gandhari i swoją bratową Kunti decydują się zostać pustelnikami, odchodzą do lasu,

 

by tam pozostać już do śmierci spędzając czas na medytacjach. Judhiszthira odwiedza ich w ich samotni aż do dnia, gdy wszyscy troje giną w pożarze lasu. Klan Kryszny gubi siebie w bratobójczych wojnach. Kryszna umiera tak, jak zapowiedział. Głęboko zamyślony, leży odpoczywając na brzegu rzeki, gdy jakiś myśliwy mylnie bierze jego stopę za ptaka. Przebiwszy ją strzała kończy życie ósmego awatara Wisznu.

Przybici wieścią o śmierć i Kryszny wytraceniu jego klanu i pogrążeniu się Dwaraki, jego stolicy w morzu, Pandawowie postanawiają umrzeć. Odchodzą kolejno, jeden po drugi. Umiera też Draupadi.Widura darzy Judhiszthirę takim przywiązaniem, że z pomocą jogi łączy się z jego odchodzącą duszą.

Z nich wszystkich tylko Judhiszthira obdarzony był mocą dotarcia do nieba w swoim ciele.

Na ziemi z naszych bohaterów pozostał tylko syn Abhimanju, który zginął w szesnastym roku życia na polu Kurukszetry. Kryszna otoczył syna swego przyjaciela Ardźuny i swojej siostry szczególną opieką. Gdy dorósł, koronowano go na króla Hastinapury, by kontynuował panowanie Pandawów.