Powrót - ojca marnotrawnego

Reż. A. Zwiagincew (debiut, potem "Wygnanie", "Elena", Lewiatan")

rosyjski

2003

Nagrody: Złoty Lew w Wenecji (najlepszy film, najlepszy debiut reżysera), "Odkrycie roku" (Europejska Nagroda Filmowa 2003), Złoty Glob 2004 (Nominacja w kategorii "Najlepszy film zagraniczny"), Cesar 2004 (Nominacja w kategorii "Najlepszy film zagraniczny")

W 2003 został wyselekcjonowany jako rosyjski kandydat do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny, ale nie uzyskał nominacji.



można go zobaczyć po ros.na YT




Andrieja Zwiagincewa


 
znam z kilku mrocznych filmów - "Wygnanie", "Elena", "Lewiatan". Wreszcie zobaczyłam jego debiut. Wiedziałam, że szarpnie mną ta historia, więc odkładałam ją na moment, gdy będę gotowa na większą dawkę mroku. Niewielu tu bohaterów. Matka (Natalia Wdowina), dwóch  nastoletnich synów i ich ojciec (Konstantin Ławronienko), który wraca do domu po 12 latach nieobecności. Obcy człowiek, który zabiera ze sobą chłopców w kilkudniową podróż.




By ich lepiej poznać? By nadrobić lata nieobecności próbując ich wychować, hartować? Młodszy syn Iwan (Iwan Dobronrawow)



 odbiera to obronnie.



 Trudno mu znieść kilka dni, podczas których czuje się on



  skazany na obecność obcego mężczyzny, który stawia mu przerastające go wymagania. Starszy z synów Andrej (Władimir Garin) jest zafascynowany obecnością ojca. Nie pozwala, by żal z powodu opuszczenia zniszczył mu radość z jego powrotu. Obydwoje mają jednak poczucie wyjątkowości tego czasu.




Na zmianę spisują wrażenia w dzienniku zatrzymują chwile na zdjęciach.  Utrwalając rosnące w relacjach tej trójki napięcie.
Apogeum uwięzienia w uczuciach, żalu, oczekiwań, bohaterowie osiągają zamknięci na wyspie, oblężeni ogromem wody.
Ta historia jak zwykle u Zwiagincewa rozgrywa się w pustce w ogromnych bezludnych przestrzeniach pozbawionych ludzi, ogołoconych z koloru. Wyrazistość i szczerość postaci, siła przeżywanych przez nie uczuć, sugestywność obrazów



 - wszystko to nie pozwala mi się wyzwolić z tej historii. Została we mnie, a wraz nią pytanie o możliwość powrotu,  jako leku na ból opuszczenia.



  Poruszyła mnie scena, gdy chłopcy pierwszy raz po 12 latach nieobecności widzą w swoim domu


 śpiącego ojca.



Czy obraz jest cytatem z Lamentacji nad martwym Chrystusem Andrei Mantegny? I...
 


Wieńczące tę historię wołanie: tato, chwyciło mnie za gardło.





P.S. Filmowane nad jeziorem Ładoga



 i nad Zatoką Fińską. Odtwórca roli starszego brata Andreja - Wiktor Garin - utonął w jeziorze dzień przed światową premierą filmu.