Sloneczniki

Company (Indie 2002 - hindi)

Company (Indie 2002 - hindi)

15-12-2017

Przeniesiony tu z blogu Zahry (valley-of-dance) jej  post  z 29 października  2008;  w związku z zamknięciem blogów przed onet w styczniu 2018 - w 10 lecie istnienia blogu Zahry.

Produkcja:    C. Ashwini Dutt,  Boney Kapoor, 
                    P. Som Shekar,  Ram Gopal Varma
Reżyseria:    Ram Gopal Varma
Scenariusz:  Jaideep Sahni
Muzyka:       Sandeep Chowta
Obsada:       Ajay Devgan, Vivek Oberoi,
                   Manisha Koirala, Seema Biswas, Mohanlal
Czas trwania:    152 min.

2002

 

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/M/MV5BMGRkNDJlZmEtZGNhNi00OTRhLWE5NDUtYmMwNGZjMzU0MDk5XkEyXkFqcGdeQXVyNjQ2MjQ5NzM@._V1_UY268_CR1,0,182,268_AL_.jpg 


Malik (Ajay Devgan) jest bezwzględnym gangsterem, który pracuje dla schorowanego gangbosa Aslama (Madan Joshi). Po pozbyciu się paru niewygodnych osób przejmuje władzę nad całą organizacją, zwaną potocznie „Company”. Jego młody protegowany Chandu (Vivek Oberoi), to całkowite przeciwieństwo opanowanego i zimnego Malika – jest impulsywny i często kieruje się miotającymi nim emocjami. Mimo wszystko darzą się wielką przyjaźnią. Jak to jednak w półświatku bywa, przyjaźń zawsze cierpi na brak zaufania. A wtedy do nienawiści wystarczy jeden krok…

 

   


Company jest jednym z najsłynniejszych filmów Rama Gopala Varmy; reżysera takich dzieł jak Sarkar Raj, Naach, Rangeela, Satya czy Darna Zaroori Hai. Scenariusz powstał na podstawie prawdziwej historii gangstera Dawooda Ibrahima. Wiele postaci tego filmu ma swoje odpowiedniki w rzeczywistości. Tematem filmu jest działalność przestępczej organizacji zbudowanej na układach, przelewie krwi i zastraszaniu. Tym światem rządzi pieniądz, przemoc, zdrada i niepewność.

Oprócz brudów świata przestępczego, RGV nie oszczędził układów, którym podlega świat Bollywood. Co prawda tylko symbolicznie, ale wystarczająco reżyser zaznacza, że czasami niewiele mają do powiedzenia reżyserzy czy też aktorzy, gdy mafia bierze film w swoje ręce. Pojawia się tu np. scena, która ewidentnie drwi z Karana Johara (a raczej jego wypowiedzi). Mamy tu karykaturę Czasem słońce czasem deszcz, chociaż plan skojarzył mi się z piosenką Saajanji Ghar Aaye (Kuch kuch hota hai).
Taką ciekawostką jest, że film przyniósł sławę debiutantowi Vivekowi Oberoi oraz Ishy Koppikar, która  pojawia się tu jedynie w piosence Khallas, jednak to wystarczyło, aby Bollywood zapragnął jej więcej.

 

   


Company stanowi typowy charakterystyczny styl RGV tj. utrzymany w ciemnej konwencji, opierający się na treści, a nie na wątkach pobocznych.
Jest to dopiero trzecia „kompozycja” Varmy, z którą przyszło mi się zetknąć. To jednak  wystarczy, abym rozpoznała Jego dotyk. Specyficzne łącznie obrazu z muzyką i prowadzenie kamery, tworzą niepowtarzalny klimat i budują napięcie.W filmie pojawiają się zaledwie dwa klipy, z czego jeden jest dość nietypowym, utrzymany w barwach czerwieni (jest tzw. psychodeliczny), z udziałem Urmili Matondkar.
Muzyka buduje nastrój, kamera skupia się na detalach, bawi się kolorami i perspektywą widzenia.
To wszystko sprawia, że Company jest na prawdę oryginalnym kinem.  

 

Pod względem aktorskim jest bardzo dobrze zagrany. Patrząc na popis Viveka, aż trudno uwierzyć, że ten chłopak z biegiem czasu zamiast doskonalić się w tym fachu, idzie w las. A jak wiadomo im dalej, tym ciemniej. Debiut na 5+. Szkoda, że nie ma szczęścia do scenariuszy. A może sam sobie winien? Apeluję więc, aby ktoś pomagał biedakowi przy wyborze. Bo przecież ma On talent. Ajay jakby troszkę przygasł, jest nieobecny. Wiem doskonale, że takie role nie są Mu straszne, więc pytam: Co tu się stało? Owszem, jest dobrze, ale co tak spokojnie? Przydało by się troszkę więcej charakteru. Dziewczyny, pan policjant, wrogowie i przyjaciele – absolutnie wszyscy zagrali tak się tego od nich oczekiwało.
Nie jestem zwolenniczką filmów gangsterskich, ale ten wywarł na mnie wrażenie. Sięgnęłam po niego, gdyż mi go polecono. Nie żałuję; nie była to strata czasu, wręcz przeciwnie. Polecam, szczególnie Panom ;)

 

NAPISY