Deszcz - William Somerset Maugham

Deszcz - William Somerset Maugham

19-04-2017

Przepadam za maleństwami literackimi wydanymi w serii Koliber. Szybki łyk nierzadko wielkiej literatury. Zawsze mam jakąś z tym książeczek w torbie. Wyszukuję je po antykwariatach. Ostatnio przeczytana to "Deszcz".

Jej autorem jest William Somerset Maugham.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/65/Maugham_retouched.jpg

Brytyjczyk urodzony i zmarły we Francji. Już w dzieciństwie - sierota. Z wykształcenia lekarz. Szpieg brytyjski w przedrewolucyjnej Rosji. Gruźlik. Ktoś, kto żył w XIX i XX wieku. Biseks. Pisarz, dla którego inspiracją były podróże.
"Deszcz" też wyrasta z doświadczenia podróży. Na wyspy Pacyfiku. W 1916 roku 51-letni Maugham ruszył w podróż w tym kierunku

http://www.samoa.travel/Content/SiteResources/PAGE/357/the-destination5.jpg

 z niedawno poznanym Haxtonem (swoim sekretarzem i kochankiem).

http://www.elisarolle.com/romance/images/WSomersetMaughamandGeraldHaxton.jpg


Z powodu kwarantanny musieli oni się jakiś czas zatrzymać w stolicy Samoa Amerykańskich, Pago Pago.

http://www.vokrugsveta.ru/encyclopedia/images/thumb/8/8c/Pago-Pago_Harbor_one_more.jpg/500px-Pago-Pago_Harbor_one_more.jpg

 Towarzyszący im pasażerowie stali się prototypami bohaterów opowiadania.

W tej opowieści podróżujący statkiem do Apii (stolicy Samoa) pasażerowie przymuszeni zostają z powodu szerzącej się zarazy do zatrzymania się w porcie Pago Pago.

https://theyrecallingtome.files.wordpress.com/2015/07/img_0900_samoa_web.jpg

Pisarz poświęca swoją opowieść dwóm parom małżeńskim i pewnej prostytutce. Na historię patrzymy oczyma doktora Macphaila. Zbieg okoliczność zbiera w jednym miejscu odcięte od świata zarazą i deszczem kilka osób. Między nimi rozgrywa się dramat prowokacji, osądu, upokorzenia, potępienia, nawracania. Antagonistami są misjonarz Davidson i prostytutka z dzielnicy czerwonych latarni w Honolulu, panna Thompson. Czy ze strachu przed uwięzieniem, czy porażona siłą jego fanatyzmu butna kobieta zamienia się w skruszoną grzesznicę. Jej przemianę misjonarz podsumowuje słowami: "To prawdziwie nowe narodziny. Jej dusza czarna jak noc teraz jest czysta i biała. Całymi dniami modlę się z nią. Deszcz pada i pada. Wydaje się zatapiać cały otaczający ich świat. Nie był to nasz cichy angielski deszcz, który para łagodnie. Tutejszy wydawał się okrutny, dziwnie straszny. Czuło się w nim złośliwość pierwotnych sił natury. Nie padał, i lecz spływał z nieba jak potop, dudniąc po z dachu z blachy falistej tak i równo i uporczywie, że można z było oszaleć. Lal jakby z furią. Napięcie między piątką uwięzionych kwarantanną osób rośnie.

Sugestywnie odtworzona atmosfera miejsca,

https://csrags.files.wordpress.com/2014/01/id-10031388.jpg?w=350&h=200&crop=1

 ciekawie zarysowane postacie, intensywność przeżywanych uczuć. Poczucie humoru autora. Tajemnica i osaczenie.

https://stories.yeti.com/sites/default/files/story/cover/samoa-cover-1280x720_0.jpg

Poczułam to jeszcze silniej, gdy zakończywszy czytać dowiedziałam się, że autor tworzył tę historię w cieniu swojej miłości z Geraldem Haxtonem, który aresztowany rok wcześniej aż na antypody uciekał od ówczesnych sądów na homoseksualistach.

w oryginale (po angielsku) znajdziesz tu na PDF

CYTATY:

 - Nie miała talentu do zdawkowej rozmowy.
- Żądza jest smutna.
- Jego grzeczność robiła takie wrażenie jakby się do niej przymuszał z obowiązku chrześcijańskiego.

O tytule:

http://www.markedbyteachers.com/media/docs/newdocs/as_and_a_level/geography/physical/atmosphere_and_weathering/32578/images/full/img_cropped_1.png