Pink (Indie 2016 - hindi)

Pink (Indie 2016 - hindi)

21-03-2017
 - gwałt ceną za drinka
W powietrzu między Monachium, a Delhi okazało się, że w Lufthansie wybór indyjskich filmów jest zdecydowanie bardziej skąpy niż w samolotach tureckich. Zaledwie kilka filmów. Zdecydowałam się na Pink. Być może niesłusznie. Za kilka godzin przez ponad miesiąc będę mieć Indii w bród. Może czasem aż za dużo. Jeśli już mam na ekranie w lotniczym krześle przede mną obejrzeć Indie, to może lepiej byłoby pocieszyć się Oru Naal Koothu, zamiast zanurzać się w opowieść, której refrenem w piosence są słowa o ciemności i beznadziei.
I rzeczywiście. Historia trzech dziewczyn, które wybrały się w Delhi na drinka z trójką nieznajomych chłopców - przygnębia. Spotkanie skończyło się gwałtem i zranieniem jednego z nich przez broniącą się przed przemocą Minal (Tapsie Pannu).

http://pappufansclub.com/wp-content/uploads/2016/09/pink-amitabh-taapsee10.jpg

 Ale to nie koniec. Ciąg dalszy to łańcuch gróźb i próba wysiedlenia dziewcząt z Delhi. Policja ignoruje ich skargi, a chłopcy ubiegając oskarżenie o gwałt  zaatakowali Minal oskarżając ją o próbę zabójstwa. Oskarżyciel w sądzie próbuje przedstawić je jako prostytutki wymuszające pieniądze za seks.  Obrony dziewczyn podejmuje się sławny, ale już emerytowany adwokat  Deepak Seghal (Amitabh Bachchan).

http://images.indianexpress.com/2016/04/amitabh-7592.jpg

Sam dotknięty nieuleczalną chorobą  żony decyduje się w sądzie bronić praw kobiet do bardziej niezależnego życia, które nikomu nie daje prawa do gwałtu.
Mroczne obrazy, surowa postać grana przez Bachchana, cień gwałtu, który od jakiegoś czasu spoczywa na Indiach. I walka o sprawiedliwość.

Cytat:

W NIE nie ma meijsca na ALE.