The Female Voice in Sufi Ritual. Devotional Practices of Pakistan and India - Shemeem Burney Abba

The Female Voice in Sufi Ritual. Devotional Practices of Pakistan and India - Shemeem Burney Abba

16-11-2016
http://shemeem.com/i/femalevoice.jpg

Mam zwyczaj przeszukiwania każdej biblioteki, do której trafię,  w poszukiwaniu czegoś  o Indiach. W gdańskim Manhattanie  znalazłam coś nowego dla siebie w angielskojęzycznej literaturze. Pieśń qawwali porywa mnie, budzi we mnie tęsknotę za miłością i wiecznością. Choć sama jestem chrześcijanką, sufizm też kojarzę z szukaniem miłości w Bogu i Boga w Miłości. Dodatkowym atutem książki jest wzmianka o głosie kobiecym. Z góry wiedziałam, że rozrywając się w czytaniu na kilka książek nie doczytam jej, niemniej spróbuję przedstawić, to na co trafiłam na chybił trafił kartkując ją i pozwalając się oku zatrzymać przy czymś na dłużej.
Książka  zawiera czarno-białe zdjęcia z występów kobiet śpiewających sufi poematy, cytuje liczne pieśni w języku urdu/ hindi/ sindi i angielskim tłumaczeniu, wręcz woła o to by jej słowom towarzyszył śpiew. Toteż piszę te słowa z pieśnią o wiecznej miłości Layli i Manjuna w tle.
Książkę zaopatrzono w słowniczek, indeks i 40-stronicową (!) bibliografię. Poszczególne rozdziały poświęcono miejscu kobiety w sufizmie, uwzględniając historyczny aspekt tej obecności, etnograficzny w komunikacji, kobiece mity i kobiecy głos w rytuałach sufizmu. Tytuł ostatniego rozdziału "Zamknięcie kręgu mistycznej podróży".
Na dłużej zatrzymałam się przy rozdziale "Kobiece mity w sufizmie", w którym przedstawiono miłość takich kobiet jak:
- Hir (w parze z z Rajhną)

Znalezione obrazy dla zapytania hir rajhna painting

- Sassi (w parze z Pannu)



- Sohni ( w parze z Mahiwalem)

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/10/Sohni_Swims_to_Meet_Her_Lover_Mahinwal_LACMA_M.72.2.1.jpg/220px-Sohni_Swims_to_Meet_Her_Lover_Mahinwal_LACMA_M.72.2.1.jpg

- Mira Bai i jej uwielbienie dla świętego
sufizmu
http://www.vismaya-maitreya.pl/Mirabai%25202.jpg
- Layla (w parze z Manjunem)

http://en.academic.ru/pictures/enwiki/75/Keshan_01.jpg
W tych historiach sprzed stuleci, opiewanych do dziś w pieśniach z pasją, która w słuchaczach wzbudza łzy, miłość łamie podziały na biednych i bogatych, rządzących i służących, ukrywa się świadoma, że jej odkrycie  spotka się z ciosem - najczęściej przymuszeniem przez rodzinę dziewczyny do ślubu, jej odmową oddania się niekochanemu w noc poślubną, porwaniami to jej, to jego, chwytaniem uciekinierów,  przepływaniem w drodze do ukochanej rzek, umieraniem z wyschniętymi ustami na pustyni w poszukiwaniu jego, z czekaniem wciąż na poezję miłosną przemyconą przez posłańców między rozdzielonymi. Przemoc rozłączenia, tęsknota i miłość większa od śmierci. Ta miłość  wyśpiewana
w pieśniach w krajach arabskich, Iranie, Pakistanie, Indiach odnosi się nie tylko do losu dwóch oósb, ale śpiewem, który oddaje cześć Miłości iśq-e-majazi (miłość osób) przemieniana jest w "iśq-e-haqiqi" ( miłość Boga i do Boga).
W książce uderza mnie fragment w którym mowa, że pełna rozpaczy pieśń Hir wbrew swej zgodzie wynoszonej z rodzicielskiego domu w palankinie w drodze do domu niekochanego męża do dziś jest śpiewana w Pendżabie przez odchodzące do męża panny młode. Ich wyciąganie do ojca ramion i  zawodzenie "Oni mnie zabierają! Nie pozwól im, ojcze. Zatrzymaj mnie przy sobie"  do dziś pokazuje dramat przejścia z etapu bycia córką w etap bycia żoną, a potem matką.
Uderzyła mnie też symbolika pustyni i wody, która przemierzają poszczególni bohaterowie, by złączyć się z ukochanymi, skrajne sytuacje, w których gotowi są umrzeć za swoją miłość.


Błądząc po pieśniach o Leyli i Manjunie trafiłam na wersję Irańczyka Mortezy Pashaei, który zmarł w 30-m roku życia.