Stara cegielnia - Jarosław Iwaszkiewicz

Stara cegielnia - Jarosław Iwaszkiewicz

18-05-2016
Jarosława Iwaszkiewicza,



 znam z lektury "Sławy i chwały", którą czytałam jeszcze liceum. Niedawno
w książce One. Kobiety, które kochały pisarzy trafiłam na  historię jego małżeństwa. On sam, piąte i najmłodsze dziecko,  sławny już ze swojej sztuki w czas między wojenny, w czas wojny Zasłużony Wśród Narodów za ukrywanie w swym rodzinnym domu wielu Żydów,



  na wysokich stanowiskach w PRL, biseksualista, co znalazło odbicie w jego twórczości.

 "Stara cegielnia" to opowiadanie z czasów ostatniej wojny, którego akcja rozgrywa się w podwarszawskim Pruszkowie i w Podkowie Leśnej. Samo miejsce, znane mi jeszcze z czasów studenckich zachęciło mnie do przeczytania krótkiej historii, w której przecinają się ze sobą losy dwóch kobiet, czterech mężczyzn i chłopca. Kobiety w tej historii są odpychające, a mężczyźni nieszczęśliwi. Z ich powodu. Chłopiec zaś po raz pierwszy spotyka się ze stratą bliskiej osoby, przyjaciela.

Iwaszkiewicz dobrze stwarza nastrój starej opuszczonej cegielni,



 stróżówki Antoniego, glinianek pruszkowskich



 i majówki w Podkowie.



Wartko prowadzi akcję,  w której najważniejszymi zdarzeniami są zabiegi jednookiego złodzieja Wacka o względy niedostępnej w jego oczach  panny Klary i wątek ukrywanego przed faszystami Karola. Pisarz ciekawie przedstawia postacie i łączące ich relacje:
- o pannie Klarze:
"Szła w ten sposób brzegiem glinianki, że od razu można się było domyśleć, że chce uchodzić za zjawisko. Stąpała drobnym krokiem i ostrożnie, jak gdyby niosła swoją kobiecość".
- o Karolu:
"Mówi i jak śpi". (jakby spał).

Pojawia się tu jeszcze jeden bohater:
"Dawno niewidziany wydał się Wackowi symbolem wolności, prawdy, sprawiedliwości, wszystkiego do czego może tęsknił, a o czym nie myślał". Tym bohaterem jest  pistolet.

CYTATY:
 - o uczuciach matki do swoich dzieci krawcowej Klaruni i małego Jasia:
"Zachwyt, jaki miała dla wszystkich objawów życia Runi i Jasia, pozostał u niej w tych czasach, kiedy dzieci jeszcze były w pieluszkach".