W pierwszym kręgu (Rosja 2006)

W pierwszym kręgu (Rosja 2006)

23-05-2015
 - wolni, bo już uwięzieni
Reż. Gleb Panfiłow (Początek, Carska rodzina Romanowych)
serial
rosyjski
2006
В круге первом, Im ersten Kreis ; In the First Circle, El primer circulo
2 nagrody w Biarritz - za reżyserię i rolę - Dmitrij Piewcow



Lata temu czytałam  opartą na doświadczenia autora



 
powieść "Pierwszy krąg", według której sam autor Aleksander Sołżenicyn napisał scenariusz dla filmu Gleba Panfiłowa. Ten że napisał o tym:
 Przeczytałem powieść w 1974 roku. Wstrząśnięty. Pomyślałem sobie Gdyby można było to sfilmować!. Domyślałem się jednak, że możliwość pojawi się dopiero za 300 lat. Myliłem się - udało się sfilmować 30 lat później".
 Z książki zapamiętałam po latach  tylko dialog z przesłuchiwanym  i jego odpowiedź na groźby:
- Trzeba było mi coś zostawić, o co bym drżał. Pozbawiając mnie wszystkiego, uczyniliście mnie człowiekiem wolnym.
 "Archipelag Gułag", "Odział chorych na raka" i "Jeden dzień Iwana Denisowicza", który Sołżenicyn nazwał donosem napisanym na siebie, to ważne książki z mojej przeszłości. Podobnie przejmująco realistycznie, w oparciu o własne doświadczenia Sołżenicyn napisał "Pierwszy krąg". Opisana w nim historia budzi we mnie grozę i współczucie,



 stawia pytanie,o co lub o kogo ja oparłabym się w czas próby, jaka jest granica zaparcia się siebie, wierności bliskim, co w nas pomaga się temu oprzeć, co temu sprzyja. I tak pokazano ją tu w niewiarygodnie prawdziwej grze aktorów, w porażających naturalizmem scenach przesłuchań, strachu czekania na aresztowanie, tęsknocie żon coraz bliższych po latach decyzji o rozwodzie, kuszonych zdradą,



 w wyznaczanych raz na rok widzeniach z nimi,



 podczas których zakazano pocałunki i dotyk, ale i w świetlistych wspomnieniach spotkań na rodzinnej daczy jednego z bohaterów, czy w pełnych dociekliwości



 i swobody  rozmowach więźniów,



bardziej  wolnych w więzieniu niż poza jego murami. 



Doceniających wartość przyjaźni.



Trzy dni 1949 roku.  Od 24 po 27 grudnia. W podmoskiewskiej "szaraszce"  Marfino enkawudziści od lat przetrzymują więźniów systemu na specjalnych prawach.



 To gułag najtęższych mózgów Rosji za miskę soczewicy sprzedających swoje talenty na potrzeby reżimu. Przedwczesne uwolnienie można kupić za wynalezienie urządzeń do podglądania, podsłuchiwania, lepszego wyłapywania niepokornych, za pomoc w rozpoznaniu głosu dyplomaty, który zadzwonił  do ambasady amerykańskiej uprzedzając o próbie przejęcia informacji umożliwiających komunistom zbudowanie własnej bomby atomowej. Człowiekiem tym jest Innokientij Wołodin (Dmitrij Piewcow).



 Jeśli go złapią, przyjdzie mu zamienić zagraniczne wojaże, widok pereł na szyi żony,



 blask kandelabrów i kryształów na przyjęciach na zapluty kąt niewiele większej od człowieka celi, na rozbite usta i upokorzenie nastawiania nagich pośladków do sprawdzenia, czy niczego nie przemyca w odbycie. Jeśli przyjadą po niego, to zedrą mu pagony z munduru, odetną wszystkie guziki, zabierając zegarek i obrączkę do depozytu pozbawią go czasu i więzi. Oprócz Wołodina bohaterami powieści Aleksandra Sołżenicyna są uwięzieni specjaliści, fizycy, czekające na nich latami żony, uwodzący ich obietnicami



 enkawudziści



 i "wolniaszki", pracujące z nimi w laboratoriach kobiety, które donosząc na nich jednocześnie zaspokajają ich potrzeby czułości lub choćby tylko seksu. Więźniowie szaraszki stoją przed wyborem:  przeżyć uwięzienie w komfortowych warunkach z nadzieją na wcześniejsze uwolnienie lub odrzucić współpracę ze znienawidzonym reżimem i zapłacić za to zsyłką do obozów Syberii.
Oto ci, którzy w ciągu tych trzech dni dokonają różnych wyborów, dzięki którym uzyskają wolność zewnętrzną lub wewnętrzną (nawet jeśli wywiozą ich na etap  autem z napisem:"Mięso":
 - Iliarion Gierasimow (Igor Skliar)  z żoną (Inna Czurikowa) umęczoną utratą pracy, miejsca życia i nawet przez rodzinę przymuszaną do rozwodu z zadżumionym mężem, błagającą go o współpracę z reżimem jako szansę na powrót do niej.



 - Ilja Chorobrow (Aładimir Jakowlew), któremu aresztowano za wyzwiska napisane na karcie wyborczej obok nazwisk kandydatów, uparcie odmawia współpracy otwarcie krytykując system.
- Rostisław Doronin (Oleg Charitonow), którego aresztowali na podrabianiu dokumentów i który w szaraszce  wpadł na pomysł jak z zapisów, kto z więźniów, ile zarabia, odkryć stukaczy (donosicieli).



- Lew Rubin (Alieksiej Kołubkow), któremu nawet więzienie nie odebrało wiary w dążący ku świetlanej przyszłości komunizm.



- Potapow (Walerij Chromuszkin), bezsilny wobec listów wykończonej samotnością, głodem mimo ciężkiej pracy i jego wymuszonym przez system milczeniem żony



- Dymitr Sołogdin (Siegiej Kariakin), który wyrósł w rodzinie nienawidzącej systemu od dziecka ucząc się udawać, że dzieli entuzjazm wroga.



Wyjątkową pozycję wśród nich zajmuje stróż, niepiśmienny Spirydon Jegorow (Michaił Kononow),



który boleje nad tym, że uwięziony nie może obronić swoje 21-letniej córki, samej wśród obcych na wyrębie lasów w Syberii. I wreszcie zaprzyjaźniony z nim Gleb Nierżyn (Jewgienij Mironow), alter ego Sołżenicyna, który swoje doświadczenia z obozu zapisuje na bieżąco,



 by dać  ludziom świadectwo z piekła, którego wyższy, pierwszy krąg stanowi szaraszka.
Warto zobaczyć.

P.S.
Podobała mi się np.scena, w której bohater wyjaśnia śledczemu frazy z poezji Jesienina, próbując go przekonać do tego, by oddał mu tomik wierszy

- розу белую с черной жабой я хотел  на земле этой повенчать - nie próbować pogodzić ze sobą białej róży prawdy z czernią zła
Woli go zostawić niepiśmiennemu Spirydonowi niż  zamkniętego w szufladzie nadzorującego.

Radością jest też słuchać zwrotów po rosyjsku np:

- бесстрашие потерявших все 
- не море топит, а лужа, а я хочу попробовать пуститься в море

- знаешь почему лошади долго живут? -потому что не выясняют отношений.